Archive for Kwiecień, 2009

O co pytać na rozmowie kwalifikacyjnej?

Rozmowa kwalifikacyjna wywołuje w nas często stres. Wynika on przede wszystkim z obawy przed pytaniami, jakie mogą paść z ust pracodawcy. Wiadomo, że to ON zaprasza i sprawdza kandydata, należy jednak potraktować taką rozmowę również jako szansę dowiedzenia się czegoś więcej o danej ofercie pracy, firmie i ludziach w niej zatrudnionych. Poza tym kandydat kończący spotkanie stwierdzeniem „w zasadzie to nie mam pytań”, odebrany będzie jako mało zainteresowany pracą i nie zyska uznania w oczach pracodawcy.

Czas na zadawanie pytań przez kandydata nadchodzi zwykle pod koniec rozmowy kwalifikacyjnej. Wcześniej zdarzają się scenki sytuacyjne, pytania sprawdzające Twoją kreatywność czy umiejętności wykorzystania i zinterpretowania posiadanych wiadomości. Bezwzględnie trzeba być na nie przygotowanym. Pomocna może być kopalnia informacji, jaką jest Internet – znajdziesz tam wiele podobnych przykładów. Oczywiście podstawą jest tu Twoja osobowość. Bo co z tego, jeśli na rozmowie wypadniesz świetnie, a później rzeczywistość Cię przerośnie?

Dobrze zacząć to połowa roboty

  • Do firmy przyjdź na spotkanie dużo wcześniej. Oprócz pewności, że nie wpadniesz na ostatnią chwilę (a nikt nie lubi spóźnialskich), pozwoli Ci to zaobserwować interakcje pomiędzy obecnymi pracownikami i ogólne zasady miejsca pracy. Przykładem może być sposób zwracania się do siebie współpracowników (per Pan/i lub bardziej swobodnie na „ty”), czy obowiązujący styl ubierania się. Możesz również wyczuć atmosferę panującą w firmie – a to ważne, bo być może będziesz jej częścią.
  • Podczas rozmowy spodziewaj się również pytań badających Twoja reakcję np. „Jak Pan/i radzi sobie w sytuacji stresowej?”, „Proszę podać przykład ostatniej takiej sytuacji”.
  • Miej na nie przygotowane odpowiedzi-gotowce. Dowiedz się także wcześniej czegoś o firmie, poszukaj informacji, zapoznaj się z oficjalną stroną internetową. Pozwoli Ci to uniknąć części stresu i zapewni dobry początek spotkania.

Pracodawca skończył swoją część castingu – Twoja kolej

  • Jeśli nie poinformowano Cię wcześniej, zapytaj o podstawowe rzeczy, takie jak: formę zatrudnienia (umowa o pracę czy umowa zlecenie? pełen etat czy jego część?), godziny pracy i jej tryb (stacjonarny, praca w terenie, częste podróże służbowe), i – co na pewno ma dla Ciebie niemałe znaczenie –  wynagrodzenie (jego wysokość, sposób premiowania – stały lub prowizyjny).
  • Dowiedz się, komu będziesz bezpośrednio podlegać, czy praca na tym stanowisku wiąże się z dużą samodzielnością w działaniu, i jaki jest Twój zakres obowiązków.
  • Spytaj też o program szkoleń w firmie, jakie są realne szanse rozwoju i awansu, i jakiego wsparcia możesz się spodziewać od pracodawcy.
  • Swój profesjonalizm wykażesz, okazując zainteresowanie celami firmy na najbliższy czas, czy pytając o przykładowy projekt w początkowych miesiącach pracy.

Aikido na rozmowie kwalifikacyjnej

… czyli „twórcze wykorzystanie energii przeciwnika”: możesz zawsze „odwrócić” pytania HR-owca:

  • Jak firma rozwiązuje konfliktowe sytuacje pomiędzy pracownikami?
  • Jak docenia się w Państwa fimie kreatywność i własną twórczość czy pomysły?
  • Jak często będzie dokonywana formalna ocena pracy?
  • Czy istnieje jakiś wewnętrzny system komunikacji?

Jako przyszły potencjalny pracownik masz także prawo poprosić o wzór umowy o pracę. Dzięki temu zobaczysz konkretne warunki zatrudnienia i sprawdzisz, czy nie jest to kopia szablonu z Internetu i czy jest w niej równowaga ochrony interesów pracodawcy i pracownika.

Na koniec spytaj, do kogo należy inicjatywa wyznaczenia ewentualnego następnego spotkania lub kiedy możesz się spodziewać odpowiedzi jeśli Twoja aplikacja zostanie pozytywnie rozpatrzona. Będziesz dzięki temu wiedzieć, na czym stoisz i jakie działania trzeba podjąć.

Prześpij się z tym

Po rozmowie

  • ochłoń i przeanalizuj uzyskane informacje,
  • uczciwie spisz wszystkie plusy i minusy tej pracy,
  • nie podejmuj natychmiast decyzji,
  • poproś o opinię inną, zaufaną osobę, która oceni to w sposób bardziej obiektywny.

Później pozostaje Ci już tylko spokojnie czekać na dalszy bieg wydarzeń.

I najważniejsze – MYŚL POZYTYWNIE, to działa!


, , , , , ,

2 komentarzy


Wolontariat drogą do demokracji

Wolontariat bywa postrzegany jako darmowa praca „zapaleńców” i idealistów. W praktyce natomiast okazuje się często pierwszym źródłem zdobywania pozaszkolnej, bardzo użytecznej wiedzy. Anna Kanios, pedagog modernizacji społecznych, podkreśla, że wolontariat to jednak coś więcej – to „droga do demokracji”.

Wolontariat: co to jest?

W świetle definicji, proponowanej przez Centrum Wolontariatu (bazy wolontariuszy i instytucji pozarządowych), zjawisko wolontariatu to bezpłatne, dobrowolne, świadome działanie na rzecz innych, wykraczające poza więzi rodzinno-koleżeńsko- przyjacielskie. Rodzaje wolontariatu: bezterminowy, krótkoterminowy, jednorazowy, okresowy, indywidualny, grupowy itd.

Sam termin ma korzenie łacińskie (łac. volontarius – „dobrowolny”). Osobę zajmującą się wolontariatem nazywamy wolontariuszem. Może nią zostać każda osoba fizyczna, która dobrowolnie, ochotniczo i bez wynagrodzenia wykonuje świadczenia na rzecz organizacji, instytucji i osób indywidualnych, wykraczając poza więzi koleżeńsko-rodzinne. (źródło: Wolontariat.org.pl)

W 1986 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała oficjalnie dzień 5 grudnia Międzynarodowym Dniem Wolontariusza. Właśnie wtedy na całym świecie odbywają się liczne imprezy dla wolontariuszy i ich opiekunów. Jest to wyjątkowa okazja, by uznać ofiarną, nieodpłatną pracę wielu ochotników. A jest co doceniać. I  dlatego rok 2001 ogłoszono Światowym Rokiem Wolontariatu.

Wolontariat jest pracą typu non profit, w związku z tym faktem pada czasem ofiarą stereotypowego wyobrażenia społecznego. Niekiedy upatruje się w nim mozolnej, darmowej pracy w trudnym środowisku. Autorzy publikacji „Wolontariat – dobre praktyki wolontariackie” na podstawie doświadczeń Centrów Wolontariatu przekonują jednak, że wolontariat to również wesołe akcje z udziałem dzieci i młodzieży, to bezinteresowna pomoc ludzi wykształconych, to zaangażowanie przedstawicieli świata biznesu .

Formy wolontariatu

Istnieją rozmaite formy wolontariatu. Zjawisko ochotniczej pracy na rzecz innych na dobre zagościło do szkół. Edukacyjno-rozwojowa akcja „Wolontariat studencki” polega na prowadzeniu przez studentów dodatkowych zajęć pozalekcyjnych popołudniami i w weekendy oraz w okresie wakacyjnym. Studenci proponują swoim uczniom  zdobywanie pozaszkolnej wiedzy i umiejętności. Forma ta pozwala żakowi realizować jego autorskie projekty, które skutecznie wzbogacą ofertę edukacyjną szkół podstawowych i gimnazjalnych. Jest to bezinteresowna praca z dziećmi i młodzieżą, zarażanie własnymi pasjami, a w efekcie – stawanie się wzorcem dla małego człowieka.

Niektóre instytucje, jak choćby łódzka Fundacja „Dziewczynka z Zapałkami”, poszukują młodych wolontariuszy do organizowania akcji w supermarketach, ale i osób nawiązujących i utrzymujących relacje ze szkołami zachęcającymi swoich uczniów do działalności dobroczynnej w terenie.

Najczęściej wolontariat kojarzymy z pracą w hospicjum, w domach z osobami starszymi, w ośrodkach rehabilitacyjnych dla osób z upośledzeniem ruchowo-umysłowym, w domach dziecka lub w ośrodkach dla samotnych matek. Prace non profit zasilają także działalność schronisk dla bezdomnych lub porzuconych zwierząt, czy akcje przeciwdziałających niehumanitarnemu traktowaniu zwierząt. Nieoceniony jest wkład wolontariuszy przy zbiórkach pieniędzy, żywności lub odzieży na różne cele.

Społecznicy zajmują się organizacją akcji świątecznych dla dzieci ze środowisk patologicznych lub zagrożonych skrajnym ubóstwem. Pasjonaci sztuki i pedagogiki podejmują się często animacji społeczno–kulturalnej w świetlicach, opieki na koloniach letnich i zimowych w czasie wyjazdów organizowanych przez fundacje i stowarzyszenia.

Inną formą wolontariatu jest działanie na rzecz środowiska, edukacji ekologicznej i promocji ścieżek zdrowia lub budowy tras rowerowych. Można także zostać ochotnikiem ratującym dobra architektoniczne, organizującym ośrodki kultury niezależnej, wspierającym młodą naukę oraz twórczość. Wolontariuszami są także żacy działający w organizacjach studenckich, koordynujący różnego typu imprezy i plenery, konferencje i sympozja. Organizacje pozarządowe szukają specjalistów z różnych dziedzin, webmasterów, młodych dziennikarzy do redagowania witryn internetowych i wydawnictw prasowych. Oczywiście nieodpłatnie.

Badania Stowarzyszenia Klon/Jawor pokazują, iż bezpłatną pracą  najczęściej zasilane są organizacje wspierające najuboższych, ruchy o charakterze religijnym oraz grupy edukacyjno-wychowawcze (źródło: raport za rok 2006). Systematyczne działania społeczne, prowadzone nie raz na dużą skalę, nie mogły pozostać nieuregulowane w aspektach prawnych.

Wolontariat a litera prawa

Strona Centrum przybliża aspekty prawne wolontariatu. Zagadnieniu temu w całości poświęcony został rozdział III Ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 29 maja 2003 r., nr 96, poz. 873), Przepisy wprowadzające ustawę (Dz. U. z 29 maja 2003 r. nr 96 poz. 874.). Ustawa precyzuje, kim jest wolontariusz, gdzie i na jakich zasadach może on pracować, jaki zakres ubezpieczenia należy mu zapewnić (ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków, zdrowotne, NNW, OC), jaki typ poniesionych kosztów podlega zwrotowi, oraz jakie przygotowanie powinien odbyć każdy wolontariusz.

Na długo przed wejściem w życie ustawy o wolontariacie, uchwalono przepisy określone przez Ministra Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministra Edukacji Narodowej i Sportu, znane jako Rozporządzenia Ministrów MPiPS oraz MENiS dotyczące współpracy z wolontariuszami. Nakreślone zostały w nich warunki współpracy wolontariuszy z placówkami opiekuńczo-wychowawczymi i poradniami psychologiczno-pedagogicznymi. W myśl tych postanowień, wolontariuszem w wymienionych placówkach mogą być osoby pełnoletnie, które nie były nigdy karane sądownie.

Powinności placówki skupiają się na wykupieniu wolontariuszowi odpowiedniego ubezpieczenia oraz na zapewnieniu mu nadzoru opiekuna podczas wykonywanej przez niego pracy. Ukazał się nawet specjalny poradnik Na prawo patrz autorstwa Dariusza Pietrowskiego oraz Jak zgodnie z prawem współpracować z wolontariuszami pióra D. Pietrzykowskiego i Radosława Skiby (Wyd. KLON/JAWOR, Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu, Warszawa 2003), przystępnie wyjaśniające co dla wolontariatu oznacza w praktyce ustawa z czerwca 2003 roku. Na stronie stowarzyszenia do pobrania są pełne teksty publikacji o wolontariacie, które ukazały się nakładem warszawskiego Wydawnictwa Stowarzyszenia Centrum Wolontariatu  (www.wolontariat.org.pl).

Sylwetka i motywacje wolontariusza

Gdy mowa o wolontariuszach, to mowa o ludziach z pasją. Zwykle jest nią praca z drugim człowiekiem, działanie na rzecz obrony praw zwierząt czy krajobrazu. Na podstawie systematycznych badań społecznych, prowadzonych przez Klon/Jawor, możemy zauważyć, że w pracę ochotniczą najczęściej angażują się młodzi ludzie z wyższym wykształceniem lub będący w trakcie studiów oraz osoby przed osiemnastym rokiem życia.

Wolontariuszami chętniej zostają kobiety. Wolontariat aktywniej podejmują ludzie aktywni zawodowo, aniżeli emeryci czy renciści. Analizy pokazują także, iż zainteresowanie wolontariatem w Polsce jest zróżnicowane w zależności od regionu. Najpopularniejszy wolontariat okazuje się być w zachodniej i południowej części naszego kraju.

Co kieruje wolontariuszami, co zyskują dzięki swojej działalności w organizacjach pożytku publicznego (OPP)? Powody, dla których ludzie decydują się pomagać innym, są  zawsze te same. Oprócz chęci niesienia pomocy innym, zrobienia czegoś dobrego, pożytecznego, wolontariusze mówią często o potrzebie kontaktu z ludźmi, nawiązywaniu nowych kontaktów międzyludzkich. Jedni szukają poczucia sensu w swoim życiu, inni – uznania.

Niejednokrotnie jako motywację podawano pragnienie podwyższenia samooceny, jak też pewien społeczny dług wdzięczności wobec osób, które kiedyś nam pomogły w trudnej sytuacji egzystencjalnej. Do rzadkich nie należą pobudki religijne. Młodymi kieruje zwykle chęć zdobycia pierwszych doświadczeń zawodowych.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że na wolontariat wpływają bezpośrednio uwarunkowania gospodarcze wyznaczające zachowania i strategie życiowe ludzi. Duże znaczenie mają tutaj sytuacja na rynku pracy oraz intensywność procesów migracyjnych. Jeśli dodać do tego brak ciągłości w tradycji wolontariatu w Polsce (okres PRL) oraz  stosunkowo niską (choć wzrastającą) świadomość rodaków w kwestiach społecznikowskich, to uzyskamy jedno z ostatnich miejsc w Europie pod względem popularności wolontariatu.

Tendencje: jest ich mniej, ale więcej pracują

Badania ankietowe i analityczne za rok 2007 wyraźnie pokazują, że wolontariuszy w Polsce ostatnio jest mniej, ale na pracę ochotniczą poświęcają zdecydowanie więcej czasu. I rzeczywiście: w 2006 roku zarejestrowano udział 22% Polaków w działalności wolontariackiej, a w 2007 – już tylko 14,2%. Takie wyniki rodzą w środowiskach pozarządowych niepokoje związane bezpośrednio z niedoborami wolontariuszy w co drugiej fundacji lub stowarzyszeniu. Optymizmem napawa jednak fakt, iż społecznicy coraz chętniej i skuteczniej łączą pracę na rzecz kilku organizacji jednocześnie.

Wolontariat w Internecie: baza Centrum Wolontariatu oraz portal Organizacji Pozarządowych

Informacji na temat wolontariatu dostarcza przede wszystkim baza wolontariuszy Centrum Wolontariatu (Wolontariat.org.pl). Podpowiada, jak pozyskać wolontariusza i utrzymać go przy organizacji, jakie szkolenia i opiekę mu zapewnić, jak go nagradzać i motywować do dalszej pracy. Centrum doradza, w jaki sposób instytucje mogą łączyć wolontariat z pracą etatową osób zatrudnionych. Udziela porad prawnych związanych z pracą społecznika, sugeruje, jaki typ umowy dany wolontariusz winien zawrzeć z organizacją. Ponadto uczy rozwiązywać konflikty. Zamieszcza na swoich łamach kartę etyczną wolontariusza. Jest nieocenioną bazą fundacji i stowarzyszeń poszukujących współpracowników oraz ochotników. Prowadzi działania promocyjne i informacyjne.

Drugim bardzo ważnym miejscem w Sieci jest Ngo.pl – największy w naszym kraju portal zorganizowany wokół działań trzeciego sektora. Podaje wiadomości istotne zarówno dla organizacji (tworzy serwisy poradnikowe i branżowe; udostępnia miejsce na promocję własnych działań i umożliwia poinformowanie innych o swoim istnieniu; jest pomocą w znalezieniu wolontariuszy i pracowników; przeprowadza sondy, stwarza miejsce forom dyskusyjnym, odpowiada na listy do redakcji), jak i dla osób zainteresowanych życiem społecznym (doradza, jak odnaleźć się w działaniach pozarządowych, jak podjąć prace wolontariusza, jak założyć własną fundację). Portal jest niezwykle użyteczny także dla mediów, biznesu, czy uczelni wyższych (publikuje bowiem badania przeprowadzane w związku z projektami realizowanymi w ramach OPP, archiwizuje wystąpienia działaczy społecznych, zaprasza na szkolenia, proponuje artykuły eksperckie, aktualizuje wiedzę z zakresu funduszy europejskich). Jest niezastąpionym zbiorem danych o organizacjach pozarządowych (Bazy.ngo.pl), redaguje również serwisy regionalne (Regiony.ngo.pl). W  tworzeniu tego portalu uczestniczy kilkadziesiąt instytucji. Bilans odwiedzających go przekracza liczbę 4 000 000 użytkowników w ciągu roku. Tym kompleksowym medium, zajmującym się organizacjami pozarządowymi, administruje Stowarzyszenie Klon/Jawor.

Siła promocji – siłacz w promocji

Twarzą akcji promocyjnej „Pomaganie wzmacnia”, organizowanej przez CW został strongman Mariusz „Pudzian” Pudzianowski. Udział osób znanych na rzecz organizacji pozarządowych nie jest zjawiskiem nowym. Agata Buzek wspiera Polską Akcję Humanitarną koordynującą budowę studni w Sudanie, Anna Dymna założyła własną fundację „Mimo wszystko”, opiekującą się osobami niepełnosprawnymi.

Znana twarz niewątpliwie pomaga akcjom społecznym (jak i promocji samej „gwiazdy”). Fakt, że w dany projekt angażuje się człowiek z pierwszych stron gazet, skłania przeciętnych ludzi do zastanowienia się nad proponowaną reklamą społeczną i promowaną w niej ideą.

Rola Pudziana nie sprowadza się tylko do wykorzystania znanego wizerunku dla nagłośnienia szlachetnej sprawy. Nieprzypadkowo wybrano najsilniejszego człowieka w Polsce. Wolontariat powinien, jak on, rosnąć w siłę. Przesłanie zdaje się skupiać na potwierdzeniu, że prawdziwa siła człowieka nie leży w mięśniach, ale w jego charakterze, w tym jak żyje z innymi ludźmi, jak funkcjonuje w społeczeństwie. Silnymi czyni nas wspólna sprawa, dbanie o wspólne dobro, o siebie nawzajem. „Pomaganie wzmacnia”, bo „ulepsza” człowieka, podnosi jego umiejętności interpersonalne, kształtuje jego charakter, morale. Przemyka tu prosta ludowa zasada, że silniejszy powinien pomagać słabszemu, większy – mniejszemu, zdrowy – choremu i tak dalej. Słowem – tym, co w nas najlepsze, warto dzielić się z innymi.

Opłacalny!

Zamiast zastanawiać się, czy wolontariat się opłaca, warto zapytać: dlaczego się opłaca? Odpowiedzi jest co najmniej kilka. Po pierwsze, wolontariat wypracowuje i wzmaga poczucie odpowiedzialności za wykonywane zadania, za siebie i innych, za przyrodę i otaczające nas środowisko. Ponadto, uczy gospodarowania czasem i organizacją pracy, dzielenia się tym czasem z drugim człowiekiem. W rezultacie uczula na kwestie etyczne w pracy i życiu codziennym; eksponuje problemy społeczne. Wolontariat uczy kreatywnego myślenia, indywidualnego podejścia do przypadków, zaangażowania i empatii. Krótko mówiąc – wypracowuje umiejętności interpersonalne.

Z drugiej strony, przyczynia się także do rozwoju ścieżki zawodowej młodego człowieka: może stanowić pierwsze miejsce pracy, z nawet stać się stałym (odpłatnym zajęciem) dla wolontariusza w organizacjach tzw. trzeciego sektora (S3). Jeżeli natomiast pracownicy etatowi firmy prywatnej lub instytucji publicznej współpracują nieodpłatnie lub odpłatnie (w ramach doradztwa lub rozszerzania relacji publicznych) z fundacjami czy stowarzyszeniami na rzecz pomocy innym, nie tylko urozmaicają swoje rutynowe obowiązki, ale i czerpią satysfakcję z tych działań.

Środowiska wszelkiego typu  organizacji non profit zasilają głownie ludzie oddani swojej pracy, entuzjaści. Z pewnością docenią wkład każdej osoby w pomoc w realizacji powziętego planu. Z kolei dla samych firm to żywa reklama i świetne pole do animacji public relations. Nie należy przy tym zapominać o tych, na rzecz których konkretne działania są podejmowane. Nikogo przecież nie trzeba specjalnie przekonywać do wspomagania fundacji działających z myślą o chorych dzieciach czy osobach znajdujących się w sytuacji skrajnego ubóstwa. A jak wynika z badań, świadomość Polaków w kwestii wolontariatu powoli wzrasta (źródło: Stowarzyszenie Klon/Jawor 2007).

Droga do demokracji

Nietrudno udowodnić, iż wolontariat, mimo swej nieodpłatności, naprawdę opłaca się wszystkim podmiotom włączającym się w jego wypełnianie. Kształtuje podstawowe odruchy ludzkie, umacnia systemy wartości, wskazuje ważne problemy współczesnego człowieka, niehumanitarnego traktowania zwierząt, czy zagrożeń ekologicznych. Jest też pierwszą pracą lub zajęciem dodatkowym. Ogólnie rzecz biorąc, scala społecznie i wyczula naszą wrażliwość. Specjaliści z zakresu pedagogiki humanistycznej i empirycznej pedagogiki społecznej uważają wolontariat za nieocenione źródło zdobywania i podwyższania społecznych kompetencji młodego człowieka. Anna Kanios, reprezentująca ten właśnie nurt badawczy, podkreśla konieczność edukacji do wolontariatu. Przecież jest to niezawodna „droga do demokracji”.

Anna Ciepiel

Zainteresowanym zagadnieniem wolontariatu polecam następujące witryny internetowe oraz literaturę:

Ø Co każdy wolontariusz wiedzieć powinien – informator dla studentów uczestniczących w programie „Wolontariat studencki:, wyd. Centrum Wolontariatu w Warszawie, Warszawa 2004.

Ø Pietrzykowski D., Na prawo patrz, wyd. Centrum Wolontariatu w Warszawie, Warszawa 2003.

Ø  Pietrzykowski D., Skiba R., Jak zgodnie z prawem współpracować z wolontariuszami, Wyd. KLON/JAWOR, Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu, Warszawa 2003.

W przypadku chęci nawiązania współpracy w formie wolontariatu, warto zwrócić się pod następujące adresy:

Centrum Wolontariatu w Warszawie
ul. Nowolipki 9b
00-151 Warszawa
tel.0-22/ 635 27 73

Centrum Młodych Wolontariuszy
ul. Marcina Radockiego 280
40-645 Katowice
Tel. 0-32/ 206 11 74

W artykule bezpośrednio korzystam z:

Książki Anny Kanios Społeczne kompetencje studentów do pracy w wolontariacie, Wyd. UMCS, Lublin.

Wolontariat, filantropia i 1%. Raport z badań 2006, oprac. Gumkowska M., Herbst J., Stowarzyszenie Klon/Jawor 2007, s. 6 (źródło).

Definicji podanych na stronie Centrum Wolontariatu: www.wolontariat.org.pl

Książki Wolontariat – dobre praktyki wolontariackie na podstawie doświadczeń Centrów Wolontariatu, wyd. Stowarzyszenie Centrum Wolontariatu, Warszawa 2008.

, , , , , ,

Brak komentarzy


Młodość i entuzjazm – (bez)cenny kapitał

Model życia studenckiego „nauka plus zabawa” staje się passè. Mobilny student, już na studiach, coraz częściej chce podejmować pierwszą pracę. Tym bardziej, że możliwości ma naprawdę wiele.

Łączenie studiów z pracą, praktyką lub stażem przez polskich studentów ostatnich lat wydaje się być zjawiskiem powszechnym. Oczywiście motywacje podejmowania takich kroków są rozmaite: chęć poprawy skromnych warunków finansowych studenta, chęć samorozwoju, zdobycia cennego punktu do CV, czy po prostu próba zabezpieczenie własnej przyszłości (a nuż pracodawca przedłuży umowę o pracę lub po odbyciu praktyki zaproponuje nam ciekawe stanowisko). Jak wiemy, już od kilku lat ukończenie nawet prestiżowej uczelni w trybie dziennym nie gwarantuje znalezienia wymarzonej posady. Wobec tego, student dwoi się i troi, by w postępowaniu rekrutacyjnym zabłysnąć przed potencjalnym pracodawcą.

Pozytywne wrażenie na pewno robi uczelniana działalność w samorządzie studenckim, przynależność do koła naukowego, Studenckiego Związku Sportowego, zespołu tańca lub chóru (jeśli taki istnieje na uczelni). Uwagę przyszłych pracodawców niewątpliwie przyciąga informacja o wyjazdach lub innych działaniach (głównie w formie wolontariatu) w ramach programów europejskich (do najbardziej znanych i popularnych należą Socrates/Erasmus oraz Młodzież w działaniu). Studenci chętnie korzystają (zarówno na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym, czy europejskim) z projektów realizowanych z ramienia takich programów, jak:

  • Europejski Fundusz Społeczny,
  • Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego,
  • Fundusz Rozwoju Obszarów Wiejskich,
  • Program Młodzież i Program Aktywna Młodzież,
  • Zintegrowane Kształcenie Ustawiczne,
  • Obywatele dla Europy,
  • Program Ramowy Konkurencyjność i Innowacyjność,
  • Program im. Marie Curie,
  • Europejska Inicjatywa Kształcenia Naukowego.

Możliwości jest jednak znacznie więcej. Część aktywistów odnajduje się w strukturach Green Peace Polska czy Amnesty International. Z kolei osoby ukierunkowane na ekonomię chętnie korzystają z Akademickich Inkubatorów przedsiębiorczości. Na stronie internetowej Akademii Ekonomicznej w Katowicach, ideę AIP poleca Radosław Kandzia: „Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości pomagają w realizacji przedsiębiorczych marzeń i w prowadzeniu własnej firmy, poprzez wspieranie i udzielanie wszelkiej pomocy od A do Z”.

Studenci, którzy mogą wykazać się prawdziwą pasją i umiejętnością planowania, uczestniczą w kolejnych edycjach konkursu Grasz o Staż. Do wyboru jest szeroka gama zadań konkursowych, począwszy od biotechnologii, poprzez prawo, przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, na projektowaniu kampanii informacyjnej kończąc. Na zwycięzców czekają płatne staże i praktyki w renomowanych firmach, bezpośrednio związane z zadaniem wykonywanym w konkursie przez danego uczestnika. Niejednokrotnie jest to początek prawdziwej kariery laureatów.

Takim momentem przełomowym w początkach pracy zawodowej bywa również uczestnictwo w programach praktyk letnich, organizowanych corocznie przez (głównie międzynarodowe) koncerny, jak np. Mars, Danone, Protect&Gamble, Masterfoods Polska, Pricewaterhouse Coopers Polska, Coca Cola, czy First&Young. Już sam nabór na praktyki ma kilkuetapowy przebieg i stanowi dla potencjalnych kandydatów ciekawe doświadczenie. Także AIESEC stwarza swoim członkom niepowtarzalną okazję zdobycia nowych umiejętności w multikulturowym środowisku, poprzez odbycie następujących praktyk:

  • MT (Management Traineeship) – praktyki w przedsiębiorstwach, dziedzina: zarządzanie i marketing, finanse, ekonomia, rachunkowość;
  • DT (Development Traineeship) – praktyki w formie wolontariatu, odbywane w krajach rozwijających się (zwykle w organizacjach typu non-profit);
  • ET (Education Traineeship) – praktyki nauczycielskie w szkołach i w ośrodkach szkoleniowych (przede wszystkim nauczanie języków obcych);
  • TT (Technical Traineeship) – praktyki powiązane bezpośrednio z systemami informatycznymi, mechaniką oraz inżynierią.
  • Warto podkreślić, iż jednym z decydujących warunków, kwalifikujących do odbycia praktyki, jest komunikatywna/dobra znajomość języka angielskiego.

    Tymczasem przed młodymi adeptami prawa swoje podwoje otwiera europejskie stowarzyszenie studentów prawa – ELSA. Organizuje ono ogólnopolskie konferencje i seminaria, integruje swoich członków i zachęca ich do działalności w bezpłatnych poradniach prawnych. Tak zdobyte doświadczenia dowodzą chęci nauki przyszłego zawodu, ale i uczulają na oczekiwania społeczne stawiane pracownikom wymiaru sprawiedliwości.

    Innym rozwiązaniem jest poszukiwanie na własną rękę pracy w systemie part-time (np. w call-center, przy kelnerowaniu, na portierni, etc.). Spora część braci studenckiej daje korepetycje licealistom czy gimnazjalistom; filolodzy robią tłumaczenia w ramach umowy o dzieło, już w czasie studiów uczą języków obcych w szkole (państwowej lub prywatnej). A jak każdy student wie, najlepszym sposobem na wakacyjny „odpoczynek” jest…wakacyjna praca. Najczęściej wyjeżdżamy do Anglii, Holandii, Irlandii, Szkocji, Niemiec i USA. Niekiedy organizację naszych wojaży oddajemy w ręce ekspertów: biur specjalizujących się w wyjazdach Work&Travel lub au-pair.

    Aktywność studentów, przejawiająca się ciągłym poszukiwaniem pól do realizacji zainteresowań, podnoszenia kwalifikacji i uzupełniania wiedzy teoretycznej, zdobytej na studiach wiąże się z tendencjami wzrostu oczekiwań u pracodawców, ale i coraz częściej – u samych studentów, absolwentów. Nic dziwnego. Wykształcony, podróżujący, znający języki obce student, często (jeszcze przed obroną dyplomu) ma na koncie odbyte praktyki zawodowe (na które kieruje go uczelnia) i pierwsze doświadczenia zawodowe. Ten właśnie młody człowiek chce, aby dano mu szansę i doceniono go, a co więcej – by dano mu możliwość dalszego rozwoju. Podejmując pierwszą „dorosłą” pracę, nie powinien wahać się ubiegać o sponsorowanie przez firmę studiów podyplomowych podnoszących jego kompetencje zawodowe, czy kursów językowych (jeśli pracuje w środowisku międzynarodowym albo jego stanowisko bezpośrednio wymaga używania języka obcego). Inwestycja w kompetencje pracownika (tego młodego przede wszystkim) powinna być oczywistością, szczególnie w sytuacji, gdy wykazuje on predyspozycje i chęci do podnoszenia kwalifikacji.

    Naturalnie, także wśród młodych, nie brak i osób, które po ukończeniu studiów marzą o dobrej posadzie w stabilnej firmie. Oczekują normowanego, stałego czasu pracy oraz możliwości awansu. W pracy zaś upatrują głównie źródła dochodu oraz gwarancji bezpieczeństwa swojego i rodziny, którą planują założyć. Są jednak i tacy, którzy mają inny pomysł na swoje życie zawodowe, niż ośmiogodzinny system poniedziałkowo-piątkowy. Idealną pracę postrzegają jako perspektywę podróży, poznawania innych kultur i zagranicznej rzeczywistości biznesowej. Takie osoby, na pewno odnajdą się w zawodach niezależnego konsultanta, tłumacza sesyjnego, mówiąc najkrócej – „wolnego strzelca”.

    Bez względu jednak na indywidualne predyspozycje i marzenia, współczesnych studentów łączy dziś odwaga, mobilność i kreatywność. Do tego dodajmy jeszcze wiarę, że młodość może przysłowiowe góry przenosić. I to z tego właśnie zastrzyku entuzjazmu, przyszły pracodawca, uczynić powinien prawdziwie cenny kapitał.

    Anna Ciepiel

    Ważne linki:

    Polecam artykuł Ali Turek „Organizacje studenckie, w których warto działać”: studente.pl

    , , , , , , , ,

    Brak komentarzy



    SetPageWidth