Archive for Grudzień, 2009

WorkExpressowicze pomagają Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy

10.01.2010  – XVIII Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Podobnie jak rok temu, postanowiliśmy pomóc w zbiórce pieniędzy w ramach XVIII Finału WOŚP. Nasz pomysł? Każdy z ochotników przeznaczył na kwestowanie jedną godzinę 10 stycznia, a puszka, będąca pod opieką pracowników WE, była przekazywana kolejnym kwestującym. Godzina na świeżym powietrzu, żeby komuś pomóc, to dość miła perspektywa. Zwłaszcza, że cel tegorocznej zbiórki pozwoli dokończyć zainicjowaną wcześniej zbiórkę środków na zakup nowoczesnych sprzętów dla klinik onkologicznych, takich jak np. tomografy komputerowe czy aparaty do neuronawigacji, które pozwalają na bardzo precyzyjne zdiagnozowanie położenia guza i następnie jego bezpieczne zoperowanie.

Efekt: prawie dwa i pół tysiąca złotych zebranych w Katowicach i Sosnowcu.

Uwaga praktyczna: za rok weźmiemy tyle puszek, ilu kwestujących, bo nie wykorzystaliśmy całego potencjału :)

Sie ma!

, ,

Brak komentarzy


Nie rozpaczaj! Pomożemy Ci znaleźć pracę!

W dobie kryzysu (nie okłamujmy się – nagłośnionego przez media) wielu z nas staje w obliczu bezrobocia. Jedni tracą pracę, inni dopiero jej szukają. Zastanawiamy się, co tak naprawdę się liczy przy rekrutacji. Umiejętności czy wizerunek? A może znajomości?

Wysyłamy setki e-maili i zostawiamy mnóstwo CV. Cieszymy się, że spełniamy wszystkie wymagania. Myślimy, że to właśnie czy wreszcie to. A tymczasem nasze wysiłki pozostają bez odzewu. Skutek jest taki, że bijemy się z myślami, sądząc, że nikt nas nie chce. Że jesteśmy do niczego. Ręce nam opadają z bezsilności. Próbujemy usprawiedliwić tę ciszę w eterze albo tym, że pewnie ktoś lepszy dostał posadę, albo też posada była przeznaczona tylko dla znajomych.

Nie mylimy się. Specjaliści HR zgodnie przyznają, że wykształcenie i kompetencje są najmniej punktowanymi pozycjami przez pracodawcę. Dodają, że mimo ciągłego nacisku, że „dobrze napisane CV to pewna praca”, CV nie jest aż takie ważne. Poniżej prezentujemy zestawienie procentowe tego, na co najbardziej zwraca się uwagę przy ocenie przyszłego pracownika.

Co liczy się przy szukaniu pracy:

  • dobrze napisane CV – 2%
  • wykształcenie i kompetencje – 5%
  • operatywność i wytrwałość w szukaniu – 5%
  • atrakcyjny wygląd – 7%
  • doświadczenie – 12%
  • znajomości – 68%

Jak zatem znaleźć pracę, skoro nie mamy znajomości?

Na pewno nie trzeba poprzestać na kilku wysłanych CV. Wręcz powinniśmy nimi „bombardować”, odpowiadając na oferty, które nie są zgodne z naszymi preferencjami. Warto też, jeśli znaleźliśmy pracodawcę, który nas specjalnie zainteresował, szukać ofert na jego stronie internetowej czy też wysłać CV nawet wtedy, gdy nie otrzymaliśmy satysfakcjonujących wyników poszukiwań.

Jeśli zaś chodzi o list motywacyjny, warto nie wysyłać jednego szablonu. Przy ofertach pracy podawane są wymagania konkretnego stanowiska. Jeśli więc jest napisane, że poszukiwana jest osoba systematyczna, rzetelna, warto te słowa-klucze umieścić we własnym liście motywacyjnym.

Dobrą metodą jest też aktywne uczestniczenie w życiu internetowym. W Internecie mnóstwo jest portali społecznościowych oraz forów dyskusyjnych. Jest potęgą, o czym przekonują się codziennie pracodawcy, sprawdzając w nim swoich przyszłych pracowników. Zatem – udzielaj się na forach, załóż profil w portalu społecznościowym. Podkreślaj swoje umiejętności, preferencje, odbyte kursy i szkolenia.

Pamiętaj tylko o tym, że wszystko, co raz zostało „powiedziane” w Internecie, zostaje tam na zawsze. Ciekawy pracodawca może zatem od razu Cię zdyskwalifikować, trafiając w Necie na Twoją – dajmy na to – prymitywną kłótnię, na temat co było pierwsze – kura czy jajko? Codziennie dbaj o swój internetowy wizerunek, wypowiadaj się na poziomie, dbaj o czystość wypowiedzi (ortografię, składnię, styl). (Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy w Internecie ukrywasz się pod nickiem, loginem, o którym potencjalny pracodawca nie ma zielonego pojęcia).

Na szkoleniach organizowanych przez Urzędy Pracy radzą, aby sporządzić listę osób, które mogą nam pomóc. Czasem wydaje nam się, że nie mamy „silnych pleców”, a tymczasem możemy się bardzo zdziwić, że pani Zosia, sprzątaczka, ma również koleżankę, która zna pana X, u którego byśmy chcieli pracować. Mało tego – może zasłyszała gdzieś, że kogoś potrzebują. Nie warto skreślać swoich znajomości, warto pytać, zagadywać i dawać do zrozumienia, że poszukujemy pracy. Prędzej czy później usłyszymy co nieco – jak nie o pracy, to ciekawe informacje o potencjalnie przyszłym pracodawcy. Nie okłamujmy się – przy rozmowie kwalifikacyjnej nie liczymy się tylko my i nasze atuty, ale również nasza wiedza na temat pracodawcy, firmy. Dlatego też zanim na nią wyruszymy, warto zapoznać się z broszurkami, informacjami (w Internecie, w gazecie). Warto wiedzieć, czym się firma zajmuje, jakie są jej produkty, jak długo istnieje na rynku.

Czy mamy pozostać bierni, gdy nie spotykamy się z odzewem na nasze CV?

Nie! Jeśli złożyliśmy CV, wysłaliśmy e-maila, po cichu dajmy kilka dni na odpowiedź. Chyba że w ofercie jest wyraźnie napisane, że odpowiadają tylko na wybrane odpowiedzi, wtedy od razu dajmy sobie spokój. W innej sytuacji przejmijmy inicjatywę: napiszmy e-maila czy też zadzwońmy, dopytując się o naszą aplikację. To drugie jest lepiej punktowane, bo możemy uzyskać więcej informacji.

Celina Dawidson

, , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth