Archive for Czerwiec, 2010

List motywacyjny? To przeżytek!

Szukanie pracy bez listu motywacyjnego? Nie do pomyślenia! Przynajmniej taka będzie pierwsza reakcja większości z nas. Doradcy zawodowi, pracodawcy, nauczyciele, a nawet członkowie rodziny – wszyscy radzą nam szczególnie starannie redagować właśnie list motywacyjny. „Przecież wspominają o nim prawie wszystkie publikowane oferty pracy„. To fakt – wspominają. Nie wiadomo tylko… po co?

Nazwa „list motywacyjny” może być rozumiana dwojako. Stereotypowo, jako prezentacja kandydata, który ma przekazać, co motywuje go do poszukiwania pracy u konkretnego pracodawcy. Nieco szerzej, jako komunikat, który zmotywuje pracodawcę do zaproszenia autora na rozmowę kwalifikacyjną.

W praktyce nieliczne listy spełniają którąkolwiek z tych ról. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego większość specjalistów ds. rekrutacji poświęca przeciętnemu listowi motywacyjnemu kilkadziesiąt sekund uwagi, a później jedynie mole poddają go gryzącej krytyce?

Przede wszystkim dlatego, że

  • 90% listów motywacyjnych to rozwinięcie wybranych fragmentów CV a nie uzasadnienie, dlaczego właśnie w firmie X kandydat(ka) chce rozpocząć nowy etap swojego życia zawodowego,
  • pozostałe 10% to lapidarne wytłumaczenie, dlaczego kandydat doskonale spełnia wymagania stanowiska… bez odwoływania się do wspomnianych wymagań i doświadczeń zawodowych.
  • większość rekruterów zakłada, że jeśli ktoś ubiega się o dane stanowisko, to przynajmniej przeczytał ze zrozumieniem ofertę pracy. List motywacyjny w gruncie rzeczy jest autopromocją i nie decyduje o tym, czy jego autor(ka) odpowiada wymogom stanowiska. Specjalista woli to bowiem ocenić na podstawie spotkania rekrutacyjnego.

Pomińmy litościwie, że

  • większość listów motywacyjnych powstaje na podstawie tekstów „gotowców” dostępnych w internecie, a tych nie chce czytać nawet najbardziej znudzony praktykant działu HR,
  • w wielu listach pojawiają się niewłaściwe nazwy firm, co z reguły oznacza, że mamy do czynienia z „klonem” aplikacji wysłanej wcześniej do kilkudziesięciu innych firm z branży,
  • forma większości dokumentów aplikacyjnych przywodzi na myśl dzieła sztuki konceptualnej: trzy różne style czcionek, niejednolite odstępy i błędy językowe to codzienność.

Jak to zmienić?

Istnieją dwa rozwiązania:

  1. wcale nie pisać listu motywacyjnego, chyba że w ofercie pracy wyraźnie sobie tego zażyczono. Lepiej wcale nie wysyłać listu motywacyjnego niż wysłać coś, co nas zdyskwalifikuje na pierwszym etapie rekrutacji. Często osoby pozbawione zdolności pisarskich właśnie w ten sposób zwiększają swoje szanse.
  2. napisać krótki i skuteczny list motywacyjny, koncentrujący się na korzyściach, jakie z doświadczeń i umiejętności kandydata będzie miał przyszły pracodawca. Im lepiej „przeliczalne” są to korzyści, tym lepiej dla kandydata, ale też nie wszystkie specjalizacje zawodowe pozwalają przeliczyć swoje umiejętności na procenty wzrostu sprzedaży w najbliższym kwartale. W takiej sytuacji warto skupić się na zwięzłym opisie, w jaki sposób nasza praca pomogła poprzedniemu pracodawcy zrealizować konkretny cel.

Jeśli wybierasz opcję drugą

pamiętaj, że rekruterzy przeważnie po prostu nie mają czasu na czytanie listów motywacyjnych. W wielkich firmach, w których nabór trwa praktycznie nieustająco, rekruter może poświęcić na CV najwyżej kilkadziesiąt sekund. List motywacyjny jest zaledwie „skanowany” w poszukiwaniu najistotniejszych, z punktu widzenia pracodawcy, szczegółów. Z pewnością nieznacznie zwiększy nasze szanse zapisanie obu dokumentów w jednym pliku. Warto umieścić list motywacyjny w treści maila z załącznikiem w postaci CV. Należy przy tym pamiętać o umieszczeniu w nagłówku numeru referencyjnego a w treści:

  • wzmianki, skąd wiemy o danej ofercie pracy,
  • informacji o załączonym CV,
  • oraz przemożnej chęci spotkania z pracodawcą.

Zawsze też pamiętajmy, że list motywacyjny prawie nigdy nie jest biletem wstępu na rozmowę kwalifikacyjną. A to właśnie ona jest prawdziwym sprawdzianem naszej atrakcyjności jako pracownika. Zainteresowanym polecam lekturę tekstu poświęconego sztuce przetrwania na takich spotkaniach, zamieszczonego na naszym blogu.

Powodzenia!

, , , , , , , , , ,

3 komentarzy



SetPageWidth