Archive for Lipiec, 2010

Kierunek: Belgia

W maju 2009 Belgia otworzyła rynek pracy dla nowych państw Unii Europejskiej. To oznacza, że Polacy, którzy przebywają w Belgii, mogą legalnie pracować we wszystkich zawodach, nie tylko tych określanych mianem deficytowych. Otwarcie rynku pracy oznacza, że nasi rodacy nie potrzebują już pozwoleń na pracę. Znika też wiele przeszkód prawnych i urzędowych, jak chociażby te wiążące się z uzyskaniem koniecznych dokumentów. Jak wypada podsumowanie tych 12 miesięcy dla pracowników z naszego kraju?

Miniony rok przyniósł spadek liczby ofert pracy oraz wzrost wymagań Pracodawców. Belgijscy przedsiębiorcy szukają obecnie specjalistów z doświadczeniem, posługujących się przynajmniej językiem francuskim w stopniu komunikatywnym. Ten język nie jest jednak popularny wśród Polaków, a znalezienie osoby posługującej się flamandzkim, graniczy z cudem. To główna przyczyna, dla której nasi rodacy ciągle przegrywają na rynku pracy. Znajomość języka francuskiego jest po prostu niezbędna u fachowca, zwłaszcza w Walonii, która jest francuskojęzyczna. We Flandrii natomiast (północny region Belgii) – ponieważ trudno oczekiwać znajomości flamandzkiego – pomocny może okazać się język niemiecki, bądź angielski. Wszystkim rozważającym wyjazdy zarobkowe do Belgii, radzimy więc jak najwcześniej zapisać się na kurs francuskiego lub niemieckiego.

Jakie są perspektywy na kolejny rok? Według Flamandzkiej Konfederacji Budownictwa, w 2010 rząd belgijski planuje inwestycje na łączną kwotę 3,2 miliardów euro a budżet na budowę budynków szkolnych to 250 milionów euro. Kwota 3,2 miliardów euro zostanie wykorzystana głównie w drodze zamówień, a nie w wyniku współpracy sektora prywatnego i publicznego. To oznacza, że środki na te inwestycje te będą „dostępne” dla małych i średnich przedsiębiorstw. To najlepiej ilustruje potencjał zatrudnienia tego sektora.

W Polsce z kolei, niestabilna, mimo dobrych prognoz, sytuacja na rynku pracy oraz kurs euro w ostatnich tygodniach, znów sprawiają, że wielu Polaków bardzo poważnie rozważa perspektywę wyjazdów zarobkowych do Belgii. Największe szanse mają rzecz jasna ci, którzy wcześniej zdobyli doświadczenie na tamtejszym rynku pracy i mogą przedstawić dobre referencje poprzednich pracodawców.

Polacy mają na tutejszym rynku pracy bardzo dobrą opinię pracowników sumiennych i skoncentrowanych na swoich zadaniach. Wprawdzie ciągle jeszcze zdarzają się osobnicy, których awanturnictwo i problemy z alkoholem psują dobry wizerunek pracowników z Polski, jednak można przyjąć, że skala tych zjawisk maleje z każdym rokiem. Coraz większą rolę bowiem odgrywają rekomendacje poprzednich Pracodawców.

Trzeba pamiętać, że „polski hydraulik” znacząco podniósł poprzeczkę w okresie ostatnich 3 lat. Rodzime „złote rączki” nie będą miały na belgijskim rynku pracy tak łatwego zadania, jak ich poprzednicy, zatrudniani na francuskich budowach w ubiegłych latach. Obecnie, największe szanse mają przede wszystkim fachowcy wyspecjalizowani w konkretnych dziedzinach. Ich kwalifikacje najczęściej powinny być potwierdzone stosownymi dokumentami. Rzecz jasna przełożenie ich na francuski przez tłumacza przysięgłego jest w gestii każdego poszukującego pracy fachowca.

Belgijscy pracodawcy najczęściej zatrudniają Polaków, kiedy na dane stanowisko nie mogą zrekrutować obywatela belgijskiego, który chciałby wykonywać daną pracę. Większość tych ofert pracy to praca fizyczna w branży budowlanej lub ogrodnictwie oraz jako pomoce domowe. Analizy wskazują, że belgijski sektor budowlany potrzebuje co roku 12 000 nowych pracowników. Jeśli więc zgodzimy się, że każde miejsce pracy w budownictwie generuje kilka nowych w sektorach z nim współpracujących: u projektantów, dostawców i producentów, widzimy, że belgijski rynek pracy jest dla Polaków bardzo obiecujący.

Najwięcej rodaków pracuje jako murarze, posadzkarze, betoniarze, budowniczy rusztowań, robotnicy drogowi (w br. 100 milionów euro będzie przeznaczone na ulepszenie niebezpiecznych odcinków komunikacji miejskiej), cieśle, stolarze, sztukatorzy, dekarze, elektrycy, instalatorzy ogrzewania centralnego i hydraulicy.

Nową specjalnością, w której odnajdują się polscy „budowlańcy” jest montaż urządzeń fotowoltaicznych. Rynek energii odnawialnych w Europie przeżywał do niedawna rozkwit dzięki dofinansowaniu tego typu inwestycji w większości krajów „starej piętnastki”. Do tej pory zresztą – mimo obcinania subwencji na ten cel – branża rozwija się, choć tempo wzrostu jest nieco mniejsze.

Chętnych do pracy w Belgii w opisanych wyżej specjalnościach zapraszamy na www.workexpress.pl

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy



SetPageWidth