Pierwszy raz

Prawdopodobnie jedynym wydarzeniem towarzyszącym podejmowaniu nowej pracy, bardziej stresującym od rozmowy kwalifikacyjnej- jest pierwszy dzień jej wykonywania.

 

Wchodząc w obszar sprawnie funkcjonującej struktury zastanawiasz się jak wiele możesz wnieść w jej obszar. Nieznajomość ludzi i miejsca wywołuje uczucie zagubienia i dekoncentracji.  Analizując własne wrażenia popada się ze skrajności w skrajność. W jednej chwili skupia się na sobie uwagę, a drugiej strony można czuć się niewidzialnym.

 

W normalnej sytuacji poszukuje się odpowiedzi w rozmowie ze współpracownikami, ale w pierwszy dzień nowej pracy nie wiesz do kogo możesz się odezwać. Ludzie są bardziej niedostępni niż zazwyczaj i nawiązywanie znajomości nie odbywa się naturalnie. Nawet papieros wypalony w godzinach pracy wydaje się być  bardziej rakotwórczy. Najważniejsze jest wytrwanie do końca dnia, jutro ten korytarz, który dziś wydaje się tak obcy i ponury będzie jaśniejszy.

 

Podejrzewam, że powyższy opis nie jest nikomu obcy. Jednak tak nie musi być, przykładem może być krótka historia mojego pierwszego dnia pracy, który miał miejsce dokładnie dwa dni temu.

 

Godzina 9:00, Katowice. W ostatniej chwili wbiegłem do biurowca Green Park, gdzie już za chwilę miał rozpocząć się nowy etap mojej kariery zawodowej. Wiedziałem, że za kilka minut stanę się częścią ponad 170- osobowego zespołu pracowników. Pomimo najszczerszych chęci nie potrafiłem sobie wyobrazić sytuacji, w której mam jak gdyby nigdy nic, usiąść w ich gronie i zająć się swoimi obowiązkami. Zastanawiałem się czy istnieje jakakolwiek, nieinwazyjna metoda wprowadzania mnie do tak dużej Firmy? Dziś mogę stwierdzić, że na szczęście istnieje.

 

Wraz z pozostałymi pracownikami przeżywającymi „swój pierwszy raz” w Firmie Work Express, zostałem wprowadzony do sali konferencyjnej. Na miejscu czekał na nas poczęstunek, napoje oraz dobrze przygotowany cykl wdrożeniowy. Wstępne szkolenia, które w wielu Firmach ograniczają się do wypełnienia odpowiedniej dokumentacji, pozwoliły nam poznać przedstawicieli konkretnych działów Firmy. Poznaliśmy specyfikę pracy na poszczególnych stanowiskach, a spędzając czas w swoim gronie nawiązaliśmy pierwsze znajomości w nowym miejscu pracy. Czego chcieć więcej?

 

„Syndrom pierwszego dnia” nie jest standardem. Zależy to wyłącznie od intencji pracodawcy. Istnieją proste sposoby, by oszczędzić nam wszystkim stresu, a przecież nic nie jest bardziej budujące niż poczucie entuzjazmu zaszczepione na początku nowej drogi.

  1. #1 by Michał Zieliński on Styczeń 16th, 2012 - 11:16 am

    Nawet się nie obejrzałem, a rozpoczyna się już mój trzeci tydzień pracy w Work Express. Pierwsze wrażenia po tych 2 tygodniach są jak najbardziej pozytywne; spotkałem się z ciepłym i przyjaznym przyjęciem moich nowych kolegów i koleżanek, którzy dokładają starań, bym nie tylko czuł się w nowej pracy dobrze, ale i pomagają mi w zapoznaniu się z zakresem obowiązków oraz strukturą i działalnością Firmy. Pierwsze dni w WE dobrze rokują na przyszłość i pozwalają mi ze spokojem patrzeć na własny rozwój zawodowy w Agencji.

  2. #2 by piątek kazimierz on Kwiecień 25th, 2012 - 6:14 pm

    to super że są takie agencie przyjazne ludziom którzy chcą pracowac zagranicą a wy im pomagacie mam nadzieje że i ja zostane zuważony kazimierz piątek tel.795938835 pozdrawiam cały zespół

  3. #3 by Szymon bmw on Grudzień 31st, 2012 - 12:13 am

    Witam. Ja jak pierwszy raz wyjechałem za granice to byłem pełen obaw. Jednak udało się zdobyć ciekawą i dobrze płatną pracę. Pracuję już 2 rok w fabryce bmw w niemczech. Swoje wrażenia opisałem na moim blogu

  4. #4 by Ann on Wrzesień 16th, 2013 - 1:00 pm

    Pierwszy dzien nie musi byc stresujacy, ale racja wszystkoz alezy od pracodawcy i to w jaki sposob pomzoe sie oswoic ztym miejscem i stalymi pracownikami.

(will not be published)
Subscribe to comments feed
  1. No trackbacks yet.

SetPageWidth