Author Archive
Nie wiesz komu oddać 1%? My wiemy!
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 17 luty , 2010
Na naszej stronie internetowej uruchomiliśmy podstronę “Jeden procent”, gdzie zamieszczone zostały propozycje przekazania 1% kwoty podatku należnego przy rozliczeniu podatkowym.
W ten sposób chcemy zachęcić do przekazania darowizny na rzecz osób, które naprawdę jej potrzebują. Nie przypisanie nikomu tego 1% procentu skutkuje tym, że może nie dotrzeć do osób, które naprawdę potrzebuję wsparcia finansowego. To urzędnicy będą decydować, na jaki cel i do kogo ma iść nieokreślony procent.
W podstronie “Jeden procent” można znaleźć również poradnik “Jak przekazać 1%”, który krok po kroku pokazuje, jak wpisać wymagane do darowizny dane w odpowiednich rubrykach PIT-ów.
Zachęcamy do skorzystania z listy propozycji osób oraz fundacji zamieszczonej na stronie internetowej Work Express pod linkiem www.workexpress.pl/jedenprocent/propozycje.
Jak zbudować własną karierę zawodową?
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 3 luty , 2010
Często zadajemy sobie pytania o własną ścieżkę zawodową. Pytamy siebie, kim jesteśmy i co chcemy w życiu robić. Wyobrażamy sobie siebie za kilka lat, kiedy to żyjemy w dostatku, jesteśmy szanowanymi pracownikami lub kierownikami i zarabiamy dużo pieniędzy. Ale jak do tego dojść?
Budowanie ścieżki kariery powinno się zacząć przede wszystkim od jej zaplanowania. Pierwszym krokiem jest zadanie sobie pytania, co chcę w życiu robić? Aby dojść do odpowiedzi, należy poznać, a najlepiej wypisać, swoje słabe i mocne strony (umiejętności, obawy itp.), a następnie ocenić je krytycznie w taki sposób, jakby robiła to osoba z zewnątrz.
Drugim krokiem jest zdanie sobie sprawy z celu zawodowego – czy ważne są dla nas pieniądze, czy może poczucie bezpieczeństwa czy rozwijanie swojej pasji.
Krok następny to zderzenie z rzeczywistością. Wszystko to, co wiemy na swój temat odnieśmy do realnej przykładowej firmy czy branży. Możemy np. przejrzeć oferty pracy i zderzyć przedstawiane wymagania z naszym profilem. Dzięki temu poznamy prawa danej profesji oraz kluczowe umiejętności, co z kolei będzie dla nas sygnałem do uzupełnienia własnych braków lub poszukania innej ścieżki – w tym przypadku znowu określamy na nowo własny cel zawodowy. Można wtedy wymyślić kilka scenariuszy swojej ścieżki zawodowej lub zmodyfikować odpowiednio już raz obrany.
Najważniejszy w tym wszystkim jest plan działania. Realizujmy go metodą „małych kroczków”, to jest cele realizujmy stopniowo i przede wszystkim cierpliwie. Możemy udać się na kursy doszkalające, na studia podyplomowe czy uzupełnić wykształcenie w inny sposób. Pamiętajmy, że nie wszyscy znamy swoje aspiracje zawodowe, często zmieniają się one z biegiem lat, z biegiem nowo poznanych zawodów, nowych inspiracji.
Warto swoją karierę zawodową zacząć od praktyk i staży – nieważne, na jakim stanowisku i w jakiej branży, ważne, żeby choć trochę pokrywało się to z naszymi umiejętnościami czy pasją. Istotne jest, aby firma, gdzie się zgłosiliśmy, była firmą o ugruntowanej pozycji na rynku, określonych standardach, ponieważ przeważnie mają już one zaplanowane ścieżki kariery i sprawdzającym się praktykantom czy stażystą oferują stałe zatrudnienie.
Pamiętajmy: Doświadczenie zawodowe jest bardzo istotne i należy o nim pomyśleć wcześniej.
Celina Dawidson
Akcja 1% – Pomóż pomagać!
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 31 styczeń , 2010
Nadchodzi pora rozliczenia się z fiskusem. Wypełniając roczny PIT możemy zasilić kwotą równą 1% należnego podatku konto jednej z ponad 7 tysięcy instytucji, które mają status pożytku publicznego. Często opiekują się one osobami nam bliskimi, którym chcemy szczególnie pomóc.
Wiemy, że instytucje państwowe nie radzą sobie zbyt dobrze z 99% naszych podatków, więc sami mądrze zagospodarujmy resztę.
Nie zawsze wiemy, dla kogo przeznaczyć 1% podatku, a przecież wokół nas jest mnóstwo osób potrzebujących pomocy.
PODPOWIEDZ, JAK DOBRZE WYBRAĆ BENEFICJENTÓW!
Uruchomiliśmy stronę workexpress.pl/jedenprocent, gdzie każdy z nas może zamieścić swoją propozycję przeznaczenia należnego nam 1% podatku.
Wystarczy napisać dwa zdania, dlaczego właśnie ta instytucja zasługuje na naszą uwagę.
Propozycje zbieramy od 29 stycznia do 14 lutego pod adresem: jedenprocent@workexpress.pl.
Pełna lista rekomendacji od Ludzi Godnych Zaufania jest na bieżąco uzupełniania na naszej stronie internetowej.
Baza organizacji pożytku publicznego znajduje się na portalu www.ngo.pl.
Biznesowy dress code, czyli jak się ubierać
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 21 styczeń , 2010
Dress code, pisane błędnie dress-code lub dresscode, to nic innego jak etykieta stroju. Idąc dalej – to psychologia tego, co nosimy. W biznesie określa reguły i zasady ubioru służbowego. Warto poznać jego tajniki, nie tylko w celach dobrej prezencji w biurze, ale także na czekającej nas rozmowie kwalifikacyjnej.
Jak dobrać strój pod swoją urodę, figurę, karnację, a przede wszystkim stanowisko? Jak ubrać się do pracy, tej przyszłej, jak i obecnej? Damy kilka cennych rad, najpierw jednak wyjaśnimy szerzej, czym ten dress code w ogóle jest.
Pojęcie dress code dość niedawno pojawiło się w naszej polskiej rzeczywistości kulturowej. Wcześniej oczywiście funkcjonowały zasady dobierania odpowiedniego stroju do danej okoliczności, ale dopiero współcześnie powstała masa poradników i specjalistów-stylistów (którzy na co dzień zajmują się też savoir-vivre w biznesie).
Dress code dość restrykcyjnie podchodzi do doboru stroju – nie wypada na rozmowę kwalifikacyjną „wrzucić na siebie cokolwiek”, wyraźnie jest zaznaczona granica tego, co nam wolno i tego, co nie jest wskazane (żeby nie napisać, że niedozwolone). Strój musi być dostosowany… do wszystkiego – stanowiska, polityki firmy i często widzimisię przełożonego (tutaj spotkaliśmy się raz z przypadkiem, gdy prezes dość krzywo patrzył na praktykantki przychodzące w dżinsach do biura, mimo że miały do nich skromne bluzki i eleganckie pantofle, a całość prezentowała się bardzo dobrze). Nic dziwnego – badania psychologiczne wskazują jednoznacznie, że „jak cię widzą, tak cię piszą”, a pracownicy są najlepszą wizytówką firmy; małe potknięcie w ubiorze czy w zachowaniu z ich strony, a wizerunek firmy jest wyraźnie nadszarpnięty.
Podstawowe zasady:
- nie wolno nigdy przesadzać z biżuterią: zasada dotyczy głównie pań, ale także panów, którzy mogą czuć potrzebę eksponowania grubego złotego łańcuszka lub rzucającego się w oczy zegarka; panie mogą dobrać tylko dwa elementy biżuterii, np. łańcuszek i skromne kolczyki lub połyskujący pierścionek i broszka;
- minimum dodatków (np. gdy masz już w ręku elegancki długopis, który przyciąga uwagę, zrezygnuj z ozdobników dłoni i nadgarstka, i nie baw się długopisem!);
- prostota stroju i kroju (który także zamaskuje mankamenty naszej figury);
- zgranie kolorów i ich dobre dobranie “pod siebie”.
Mowa kolorów:
- ciemne stonowane – prestiż, powaga;
- metaliczne – przepych i bogactwo;
- jaskrawe – dynamizm, aktywność, nowoczesność;
- pastelowe – finezja i delikatność;
- niebieski – wzbudza zaufanie (często wykorzystują go stacje telewizyjne).
Decyzja o kolorze nie tylko zależna jest od naszego gustu. Osoby o większych rozmiarach niekoniecznie muszą występować w czarnym kolorze – będą profesjonalnie odbierane również w stonowanych odcieniach szarości, które nie poszerzają sylwetki. Dodatkowo kolor szary jest uniwersalny i pasuje na każdą okazję, nie tylko do biura.
Należy również pamiętać o pewnych właściwościach kolorów. Mianowicie w świetle dziennym ciemne kolory zmniejszają i oddalają, a jasne – powiększają i przybliżają. Wieczorem zaś – w sztucznym świetle – jest odwrotnie. Nie powinniśmy też stosować więcej niż dwóch, trzech kolorów na raz.
Kolory godne polecenia to: szary, ciemny, brąz, gorzka czekolada, waniliowy, bordowy, stosowana z umiarem czerń, ciemna zieleń, błękit, cała paleta beżu oraz większość pasteli.
Wskazówka: Ciekawy efekt zapewni dodanie do stroju jakiegoś elementu przyciągającego uwagę, np. w kolorze czerwonym, wtedy będzie on absorbował uwagę naszego rozmówcy, a i dzięki temu jakieś niedociągnięcia ubiorowe czy potknięcia językowe mogą pozostać niezauważone.
Zasady dla pań
Panie są w o tyle dogodniejszej sytuacji, że mogą dowolnie manipulować swoim strojem – spódnicę zamienić na spodnie, czy dobrać inne dodatki. Dodatkowo elegancko wyglądają na nich nie tylko garsonki, idealnie i profesjonalnie prezentują się w klasycznych spodniach na kant i bluzkach z kołnierzykiem, czy w eleganckiej sukience. Mają też znaczniejszą swobodę w doborze kolorów Po prostu: więcej im wolno.
Jakie kolory? Jako profesjonalne odbierane są odcienie zieleni (pomijając te odblaskowe czy jaskrawe), beże, brązy i bordo.
Błędy:
- zakładanie „nieskromnych” bluzek, spódnic i spodni, czyli odkrywanie wszystkiego, co się ma i da, począwszy od biustu, pleców, kości ogonowej po uda (niewskazane są też bluzki na ramiączkach),
Wskazówka: Odpowiednią długość spódnicy zmierzysz, stając w pozycji wyprostowanej, z rękami wyciągniętymi wzdłuż ciała – środkowy palec u ręki nie może sięgać poza brzeg spódnicy.
- nadmiar biżuterii i innych dodatków,
- chodzenie w odkrytych butach; nie jest to mile widziane nawet w lecie, ale też nie przesadzajmy – jeśli jest gorąco, a stopy są zadbane, buty dobrze dobrane, nie zmuszajmy kobiet do chodzenia w botkach i rajstopach przy 40-stopniowym upale,
- nie zakładanie rajstop, szczególnie do butów pełnych, gdzie wręcz jest to wymagane (przecież rajstopy w sandałkach nie prezentują się dobrze, szczególnie zaciemnienie i szew na palcach).
Zasady dla panów
U panów nie ma żadnych rewelacji – powinni zakładać garnitur o klasycznym i dopasowanym kroju (powinien być najciemniejszym elementem stroju), koszulę (najjaśniejszy element) i krawat. Chodzenie w samej koszuli do spodni na kant jest dobrze widziane wśród współpracowników, jednak na spotkania biznesowe należy zawsze zakładać marynarkę, którą można rozpiąć lub – gdy charakter spotkania nabierze swobodnego charakteru – nawet zdjąć i przewiesić przez oparcie krzesła. W takiej sytuacji jednak należy powstrzymać się od podwinięcia rękawów koszuli, na to możemy sobie pozwolić tylko „wśród swoich”.
Krawat nie powinien być w krzykliwych kolorach czy o odważnych wzorach. Nie wolno zakładać prezentu od kolegów, w postaci krawatu z obscenicznymi i wulgarnymi obrazkami lub na przykład postaciami z kreskówek. Krawat musi idealnie komponować się z całością – może być zgrany kolorystycznie albo być kontrastem dla całego stroju (np. niebieska koszula plus czerwony krawat).
Panowie powinni unikać białych klasycznych koszul, nadają się one bowiem na takie specjalne okazje, jak ślub, chrzciny, bankiet czy uroczysta kolacja.
Błędy:
- zakładanie znoszonych lub potarganych podkoszulków (w bliskich kontaktach naprawdę widać, gdy ktoś ma pod koszulą wyświechtany czy dziurawy podkoszulek),
- chodzenie w sandałach, a już szczególnie zakładanie do nich skarpet, jakichkolwiek (nie tylko białych)!,
- rozpinanie koszul, gdy sytuacja do tego “nie dorosła”,
- nieodpowiednio dobrana koszula,
Wskazówka: Pojedynczy mankiet powinien wystawać spod rękawa na 1 cm, podwójny – na 2 cm.
- luzowanie krawatów, podwijanie rękawów (jak wyżej).
Rada dla wszystkich
Prostota i minimalizm zawsze zwyciężają. Najkorzystniejszymi strojami są te najprostsze, a dodatkami – te w najmniejszej ilości i nie oślepiające rozmówcę.
Ważną kwestią jest również dopasowanie kroju pod figurę, np. paniom z obfitym biustem zaleca się zakładanie bluzek z dekoltem w serek, a duży brzuszek zakryje żakiet na jeden guzik z okrągłymi połami na dole. Osoby o pełniejszej budowie powinny unikać dwurzędowych marynarek.
Budowanie wizerunku związane jest nie tylko z wiedzą na temat doboru stroju, ale także ze świadomością własnej figury.
Pamiętajmy, że to, co nosimy do firmy czy na spotkanie biznesowe, musi podkreślać nie tylko naszą osobowość. Strój powinien współgrać z wizerunkiem firmy. Można to nazwać pewnego rodzaju “mundurkiem do pracy”, który zakładamy, rezygnując z codziennego stroju, nawet jeśli jest dla nas najwygodniejszy na świecie.
Celina Dawidson
Źródła:
www.stylowamoda.pl (PDF)
savoir-vivre.wieszjak.pl
Kompetencje miękkie w cenie
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 12 styczeń , 2010
Czy nachodzi Cię czasem pytanie, dlaczego pomimo bogatego CV i posiadanej wiedzy, i doświadczenia nie udało Ci się zdobyć wymarzonej pracy? Być może zabrakło Ci umiejętności w zakresie tzw. kompetencji miękkich. Często zapominamy o ich znaczeniu, mimo że są wymieniane jako jedne z najczęstszych wymogów kwalifikacyjnych.
W odróżnieniu od kompetencji twardych, takich jak wiedza merytoryczna, wykształcenie i doświadczenie zawodowe, kompetencje miękkie są związane z naszą osobowością, generalnie: to nasze umiejętności psychospołeczne.
Kreatywne myślenie, samodzielność, aktywność, chęć uczenia się, sprawne zarządzanie czasem, czy odporność na stres są charakterystyczne dla osobistych kompetencji miękkich. Wśród społecznych (interpersonalnych) umiejętności możemy wyróżnić: sprawne komunikowanie, budowanie relacji z innymi, umiejętność pracy w zespole, identyfikację z firmą, umiejętności negocjacyjne i rozwiązywania konfliktów.
Niedostateczne umiejętności miękkie mogą prowadzić do mniejszej efektywności wykonywanych zadań, a nawet ograniczać skuteczne wywiązywanie się z zawodowych obowiązków. Dlatego pracodawcy tak znaczącą rolę przypisują właśnie cechom naszej osobowości.
Kompetencje przenośne, bo do takich należą kompetencje miękkie, są również użyteczne w nowej sytuacji zawodowej. Dzięki nim łatwiej jest nam dostosować się do zmieniających się warunków, przekwalifikować się, zmienić pracę i zaadaptować się w nowym miejscu pracy. Przez to stają się one niezbędne w efektywnym rozwoju naszej kariery.
Warto pamiętać, że podczas rozmów kwalifikacyjnych rekruterzy nie tylko weryfikują doświadczenie zawodowe kandydata, ale również sprawdzają umiejętności miękkie. Ogromną rolę odgrywa więc kontakt bezpośredni i możliwość obserwacji zachowania osoby rekrutowanej, ale do weryfikacji tych umiejętności stosowane są również specjalne testy osobowościowe i sytuacyjne.
Ze względu na rozwój Twojej kariery zawodowej i większą konkurencyjność na rynku pracy warto trenować indywidualne umiejętności w tym zakresie. Możesz skorzystać ze specjalistycznych szkoleń organizowanych przez firmy i instytucje. Przydatny w tym względzie okazuje się też self-coaching, czyli samodzielne ich doskonalenie poprzez systematyczną refleksję nad własnymi zachowaniami w tym kontekście.
Magda Topolewska
Nie rozpaczaj! Pomożemy Ci znaleźć pracę!
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 9 grudzień , 2009
W dobie kryzysu (nie okłamujmy się – nagłośnionego przez media) wielu z nas staje w obliczu bezrobocia. Jedni tracą pracę, inni dopiero jej szukają. Zastanawiamy się, co tak naprawdę się liczy przy rekrutacji. Umiejętności czy wizerunek? A może znajomości?
Wysyłamy setki e-maili i zostawiamy mnóstwo CV. Cieszymy się, że spełniamy wszystkie wymagania. Myślimy, że to właśnie czy wreszcie to. A tymczasem nasze wysiłki pozostają bez odzewu. Skutek jest taki, że bijemy się z myślami, sądząc, że nikt nas nie chce. Że jesteśmy do niczego. Ręce nam opadają z bezsilności. Próbujemy usprawiedliwić tę ciszę w eterze albo tym, że pewnie ktoś lepszy dostał posadę, albo też posada była przeznaczona tylko dla znajomych.
Nie mylimy się. Specjaliści HR zgodnie przyznają, że wykształcenie i kompetencje są najmniej punktowanymi pozycjami przez pracodawcę. Dodają, że mimo ciągłego nacisku, że „dobrze napisane CV to pewna praca”, CV nie jest aż takie ważne. Poniżej prezentujemy zestawienie procentowe tego, na co najbardziej zwraca się uwagę przy ocenie przyszłego pracownika.
Co liczy się przy szukaniu pracy:
- dobrze napisane CV – 2%
- wykształcenie i kompetencje – 5%
- operatywność i wytrwałość w szukaniu – 5%
- atrakcyjny wygląd – 7%
- doświadczenie – 12%
- znajomości – 68%
Jak zatem znaleźć pracę, skoro nie mamy znajomości?
Na pewno nie trzeba poprzestać na kilku wysłanych CV. Wręcz powinniśmy nimi „bombardować”, odpowiadając na oferty, które nie są zgodne z naszymi preferencjami. Warto też, jeśli znaleźliśmy pracodawcę, który nas specjalnie zainteresował, szukać ofert na jego stronie internetowej czy też wysłać CV nawet wtedy, gdy nie otrzymaliśmy satysfakcjonujących wyników poszukiwań.
Jeśli zaś chodzi o list motywacyjny, warto nie wysyłać jednego szablonu. Przy ofertach pracy podawane są wymagania konkretnego stanowiska. Jeśli więc jest napisane, że poszukiwana jest osoba systematyczna, rzetelna, warto te słowa-klucze umieścić we własnym liście motywacyjnym.
Dobrą metodą jest też aktywne uczestniczenie w życiu internetowym. W Internecie mnóstwo jest portali społecznościowych oraz forów dyskusyjnych. Jest potęgą, o czym przekonują się codziennie pracodawcy, sprawdzając w nim swoich przyszłych pracowników. Zatem – udzielaj się na forach, załóż profil w portalu społecznościowym. Podkreślaj swoje umiejętności, preferencje, odbyte kursy i szkolenia.
Pamiętaj tylko o tym, że wszystko, co raz zostało „powiedziane” w Internecie, zostaje tam na zawsze. Ciekawy pracodawca może zatem od razu Cię zdyskwalifikować, trafiając w Necie na Twoją – dajmy na to – prymitywną kłótnię, na temat co było pierwsze – kura czy jajko? Codziennie dbaj o swój internetowy wizerunek, wypowiadaj się na poziomie, dbaj o czystość wypowiedzi (ortografię, składnię, styl). (Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy w Internecie ukrywasz się pod nickiem, loginem, o którym potencjalny pracodawca nie ma zielonego pojęcia).
Na szkoleniach organizowanych przez Urzędy Pracy radzą, aby sporządzić listę osób, które mogą nam pomóc. Czasem wydaje nam się, że nie mamy „silnych pleców”, a tymczasem możemy się bardzo zdziwić, że pani Zosia, sprzątaczka, ma również koleżankę, która zna pana X, u którego byśmy chcieli pracować. Mało tego – może zasłyszała gdzieś, że kogoś potrzebują. Nie warto skreślać swoich znajomości, warto pytać, zagadywać i dawać do zrozumienia, że poszukujemy pracy. Prędzej czy później usłyszymy co nieco – jak nie o pracy, to ciekawe informacje o potencjalnie przyszłym pracodawcy. Nie okłamujmy się – przy rozmowie kwalifikacyjnej nie liczymy się tylko my i nasze atuty, ale również nasza wiedza na temat pracodawcy, firmy. Dlatego też zanim na nią wyruszymy, warto zapoznać się z broszurkami, informacjami (w Internecie, w gazecie). Warto wiedzieć, czym się firma zajmuje, jakie są jej produkty, jak długo istnieje na rynku.
Czy mamy pozostać bierni, gdy nie spotykamy się z odzewem na nasze CV?
Nie! Jeśli złożyliśmy CV, wysłaliśmy e-maila, po cichu dajmy kilka dni na odpowiedź. Chyba że w ofercie jest wyraźnie napisane, że odpowiadają tylko na wybrane odpowiedzi, wtedy od razu dajmy sobie spokój. W innej sytuacji przejmijmy inicjatywę: napiszmy e-maila czy też zadzwońmy, dopytując się o naszą aplikację. To drugie jest lepiej punktowane, bo możemy uzyskać więcej informacji.
Celina Dawidson
Elastyczne formy zatrudnienia
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 16 marzec , 2009
Polski rynek pracy ulega ciągłym przemianom. W dobie dzisiejszego światowego kryzysu gospodarczego niezwykle duże znaczenie mają niespotykane wcześniej rozwiązania pomagające dostosowywać tryb i czas pracy tak, aby jak najlepiej służyły one pracodawcom i pracownikom.
Elastyczne formy zatrudnienia pozwalają pracownikowi na łączenie obowiązków zawodowych z prywatnymi, dając jednocześnie pracodawcy możliwość zatrudniania w firmie pracownika, który potrzebuje elastycznego grafiku pracy. W sytuacji, gdy pracodawca chce utrzymać pracownika, który potrzebuje elastyczności pracy, może zdecydować się na jedną z możliwości: wprowadzenie dzielonego etatu, zadaniowy czas pracy, telepracę, samozatrudnienie lub nieodpłatne wypożyczanie pracowników.
Wprowadzenie dzielonego etatu jest nową na polskim rynku pracy formą zatrudnienia. Daje możliwość zatrudnienia większej liczby osób na jedno stanowisko pracy. Możliwość ta jest często wykorzystywana przez pracodawców, których firma znajduje się w złej sytuacji finansowej. Pracownicy wykonują wtedy pracę w niepełnej liczbie godzin z niższym wynagrodzeniem, ale jednocześnie unikają zwolnienia. Gdy sytuacja firmy ulegnie poprawie, pracownicy wracają do poprzedniego systemu pracy. Z dzielonego stanowiska chętnie korzystają także kobiety wychowujące malutkie dzieci. Wykonują obowiązki tylko w konkretne dni tygodnia, więc mają możliwość pogodzenia obowiązków rodzinnych z zawodowymi. System taki dodatkowo umożliwia zwiększoną wydajność pracy poprzez wykorzystywanie doświadczenia większej liczby osób.
Odmienną formą etatu dzielonego jest system przerywany. W takiej sytuacji pracodawca podpisuje z pracownikiem umowę na czas określony i w tym czasie może korzystać z jego pracy. Taka forma zatrudnienia zobowiązuje do zawarcia umowy o pracę i wykorzystywanie urlopu bezpłatnego lub podpisywania kolejnych umów na czas określony. System taki umożliwia pracownikowi zatrudnienie się u innego pracodawcy, pracodawca zaś ma możliwość zatrudniania pracownika na taki okres w którym jego pracy potrzebuje.
W sytuacji, gdy czas pracy pracownika zależy od liczby powierzonych mu zadań, a zapotrzebowanie na pracę jest zmienne, pracodawca może zastosować zadaniowy czas pracy. Taki rodzaj zatrudnienia nie wymaga sztywnych godzin wykonywania pracy i daje pracownikowi możliwość samodzielnego rozkładu zadań i czasu pracy. Jednocześnie ilość powierzonych pracownikowi obowiązków nie może przekraczać podstawowej normy czasu pracy tj. 40 godzin tygodniowo.
Coraz więcej polskich firm decyduje się na rozpowszechnione w Unii Europejskiej zatrudnianie pracowników w formie telepracy. Jest to forma szczególnie wygodna dla osób, które z różnorakich powodów muszą pozostać w domu. Daje pracownikowi możliwość samodzielnej organizacji czasu pracy. Telepraca może być wykonywana wszędzie tam, gdzie pracownik za pomocą komunikacji elektronicznej ma możliwość stałego kontaktu z pracodawcą. Podstawową korzyścią płynącą z takiej formy zatrudnienia jest dla pracodawcy możliwość ograniczenia kosztów stanowiska pracy, a także możliwość utrzymania wartościowych pracowników, którzy potrzebują elastycznego czasu pracy. Telepraca zatem to także doskonałe rozwiązanie dla pracowników zamieszkujących odległe od aglomeracji miejskich tereny.
Inną formą elastycznego świadczenia pracy, najbardziej w Polsce rozpowszechnioną, jest samozatrudnienie. W jego ramach najczęściej wykonywane są najprostsze lub przeciwnie – najtrudniejsze i wysoko specjalistyczne zadania. Pracownikowi takiemu wydzielone są konkretne zadania, pracuje na własny rachunek i ponosi za wykonaną pracę całość odpowiedzialności.
Obecnie obserwujemy coraz bardziej zmieniający się model pracy przedsiębiorstw, a co za tym idzie, zmienia się także pojęcie personelu. Więcej firm decyduje się powierzać swoje najważniejsze projekty pracownikom z zewnątrz, często stosując przy tym nieodpłatne wypożyczanie pracowników. Firmy oddają swoich pracowników do dyspozycji innych pracodawców, najczęściej robią to bezpłatnie w ramach porozumienia lub współpracy między przedsiębiorstwami. W takiej sytuacji firmy zawierają umowę między sobą, natomiast sytuacja pracownika nie ulega zmianie.
W czasach, gdy pracodawców często nie stać na zatrudnianie wykwalifikowanych specjalistów, a pracownikom coraz trudniej jest znaleźć pracę, rozwój elastycznych form zatrudnienia zdaje się być najlepszym rozwiązaniem. Daje to możliwość dostosowania liczby pracowników oraz czasu pracy do aktualnego zapotrzebowania przedsiębiorstwa, jego kondycji finansowej, a także sytuacji gospodarczej kraju. Takie rozwiązanie nie tylko pomaga unikać zwalniania pracowników i chroni firmy przed zmniejszeniem zysków, ale pomaga także zmniejszać stopę bezrobocia.
Agnieszka Cichoń
Praca dla absolwenta bez doświadczenia
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 16 marzec , 2009
Kończysz studia i zastanawiasz się co dalej? Koledzy już dawno zaliczyli staże, praktyki i od kilku lat pracują, ty w tym czasie oddawałeś się beztroskiemu studenckiemu życiu i ni stąd, ni zowąd obudziłeś się z przysłowiową ręką w nocniku? Nic straconego! Skorzystaj z kilku praktycznych rad starych “karierowiczów”.
Zrób coś ciekawego
Chcesz szybko i w przyjemny sposób zbudować niebanalne CV? Wyjedź w podróż dookoła świata lub zorganizuj amatorski festiwal sztuki studenckiej. W ten sposób zaprezentujesz się przyszłemu pracodawcy jako osoba kreatywna i niebanalna. I nie będziesz już musiał odbywać wielomiesięcznych staży, żeby wypełnić swój życiorys atrakcyjnymi wpisami.
Weź udział w targach pracy
Targi pracy to doskonała okazja, żeby sprawdzić, które firmy właśnie prowadzą rekrutacje i poznać ich przedstawicieli. Zrób listę wszystkich targów pracy w swojej okolicy w najbliższych miesiącach. Prawie wszystkie większe uniwersytety je organizują. Nawiązuj kontakty z osobami odpowiedzialnymi za rekrutację i właśnie do nich wysyłaj CV, powołując się na zawartą na targach znajomość.
Zgłoś się do konkursu i wygraj staż
Duże i znane firmy często organizują konkursy, w których nagrodą jest staż. Wiele osób kojarzy pewnie popularny „Grasz o staż”, ale jest też sporo innych konkursów i wydarzeń branżowych, w ramach których firmy również poszukują stażystów. Taki staż jest zazwyczaj prestiżowy, a uczestnictwo w nim daje szansę na kontynuowanie zatrudnienia w tej samej firmie lub w podobnej z branży.
Szukaj rekrutacji prowadzonych przez duże firmy
Duże firmy często rekrutują masowo, na przykład przy okazji otwarcia nowego oddziału w danym mieście. Zwykle oferują wiele miejsc pracy do obsadzenia, co zwiększa szansę na zdobycie posady. W takich firmach spotkasz się zapewne z profesjonalnymi rekruterami, którzy ocenią cię bezstronnie. Sama rekrutacja, często wieloetapowa, jest szansą na zdobycie nowych, cennych doświadczeń. Ponadto otrzymanie nawet najniższego stanowiska w prestiżowej firmie może stać się wstępem do błyskotliwej kariery w danej branży i cennym punktem w CV.
Zareklamuj się w internecie
Portale pracy, a także agencje pośrednictwa pracy, dają ci możliwość zostawienia na ich stronach swojego CV. Skorzystaj z tego! Załóż konto również na portalach networkingowych, takich jak np. goldenline.pl, i staraj się w profilu podać jak najwięcej informacji o swoim doświadczeniu i zainteresowaniach. Te wszystkie działania są twoją własną reklamą w sieci.
Pomyśl o założeniu własnej firmy
Jeśli masz dobry pomysł, nie czekaj w nieskończoność. Skorzystaj z dostępnych możliwości – możesz otrzymać dofinansowanie z Urzędu Pracy, z rozmaitych funduszy UE czy też nawiązać współpracę z Akademickimi Inkubatorami Przedsiębiorczości. Może to właśnie droga dla ciebie?
I ostatnia, najważniejsza rada – nie słuchaj rad malkontentów, którzy sądzą, że pracę w Polsce można znaleźć tylko przez znajomości. Być może jest to prawdą w ich przypadku, ale nie w twoim! Życzymy ci dużo wytrwałości i pozytywnej energii. Rozwijanie kariery, tak jak pielęgnowanie ogrodu, potrzebuje czasu – ale jeśli nie będziesz robił nic, czas i tak minie. Zatem do dzieła!
Agnieszka Wiącek
Outplacement
Napisane przez: redaktor w dziale Work express dnia 24 luty , 2009
Jeden ze znanych ekspertów w zakresie ekonomii namawiał ostatnio przedsiębiorców do dbania w kryzysie o zasoby ludzkie. Tłumaczył, że trudne czasy miną i wtedy trudno będzie odzyskać pracowników, których się straciło przez niefortunne decyzje personalne.
Teoria i praktyka zarządzania pokazuje, że często cięcie kosztów w firmach oznacza przede wszystkim redukcję zatrudnienia. Jednak kiedy menedżerowie patrzą szerzej i dalej, okazuje się, że koszty takiej decyzji – i te natychmiastowe finansowe, i długofalowe – są bardzo duże. W niektórych przypadkach zdecydowanie lepiej zwrócić się o pomoc do zewnętrznego konsultanta i poszukać oszczędności gdzie indziej – w strukturach, zarządzaniu, modyfikacji produktu itp. Dlaczego koszty zwolnień są duże?
Przede wszystkim, na mocy kodeksu pracy, osobom zwalnianym często przysługują odprawy, sięgające – w przypadku osób o najdłuższym stażu pracy (ogólnym, nie u konkretnego pracodawcy!) nawet trzymiesięcznego wynagrodzenia. Niektóre firmy, podejmując restrukturyzację, decydują się na zachęcenie pracowników do odejścia przez wypłatę znacznie wyższych sum. Jeśli firma redukuje zatrudnienie ze względów ekonomicznych, wydatek na odprawy może być naprawdę bardzo kłopotliwy.
Pracodawca nieuchronnie popada w konflikt z pracownikami – im jest ich więcej, im są silniej zorganizowani, tym konflikt może okazać się wyraźniejszy i trzeba będzie się z nim zmierzyć. Na pewno na korzyść menedżerów przemówi tu historia pozytywnych kontaktów z załogą.
Bardzo poważnym źródłem strat dla firmy są działania sfrustrowanych pracowników. Osoby przeznaczone do zwolnienia nie czują już konieczności bycia lojalnymi, zaczynają wywozić do domu to, co uważają za swoje – począwszy od bazy klientów i innego rodzaju danych oraz tajemnic służbowych, skończywszy na padach i długopisach. Korzystają bez ograniczeń ze wszystkiego, za co firma płaci – telefonu, ksero, drukarki, łączy internetowych. Spędzają czas na plotkach lub szukaniu nowej pracy. Donoszą „odpowiednim instancjom” o nielegalnym oprogramowaniu, uchybieniach w BHP itp.
Niektórzy pracodawcy wykorzystują tu furtkę zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Niestety, jest to broń obosieczna. Osoba, która w piątek się dowiaduje, że ma natychmiast spakować przysłowiowy kartonik, zdać identyfikator, telefon i kluczyki do służbowego auta, bo w poniedziałek nie ma już wstępu do biura, czuje się oszukana i znieważona. Jest postawiona w sposób bardzo nagły wobec rzeczywistości utraty zatrudnienia, zawstydzona i upokorzona. Nie omieszka oczywiście opowiedzieć o tym, jak została potraktowana wszystkim krewnym i znajomym, a to nie wpłynie pozytywnie na wizerunek firmy.
Podobna sytuacja spotkała niegdyś wieloletniego prezesa Forda – Lee Iacoccę. Kiedy został zwolniony na skutek paranoicznych podejrzeń właściciela firmy, na czas wypowiedzenia przeniesiono go do biura w budynkach magazynowych, gdzie zastał ciasne pomieszczenia, spękane linoleum na podłodze i plastikowe kubki na zniszczonym biurku. I właśnie to dopełniło czary goryczy i spowodowało, że Iacocca postanowił ze wszystkich sił walczyć o to, aby znów znaleźć się na szczycie.
Kiedy w firmie psuje się klimat, a wszyscy myślą i rozmawiają tylko o zwolnieniach, drastycznie spada wydajność pracy. Zatrudnieni muszą często poradzić sobie również z nowymi zasadami organizacji pracy, nowymi relacjami, zostają rozbite dotychczasowe zespoły. Dotychczasowi współpracownicy stają się konkurentami do utrzymania stanowiska pracy. Zmianę podejścia do pracy dostrzegają niestety również osoby z zewnątrz.
Zwykle wśród zwalnianych znajdzie się kilka osób, które uważają, że zwolnienie było bezzasadne i będą chciały dochodzić swoich praw w sądzie. Powództwo takie stosunkowo łatwo złożyć, tym bardziej, że dla pracownika jest bezpłatne. Pracodawca musi mieć naprawdę bardzo silne argumenty, aby udowodnić, że zwolnienie konkretnej osoby nie było dyskryminujące i niesprawiedliwe. Nawet, jeśli wyrok będzie korzystny dla firmy, zwykle i tak zostanie obciążona wszelkimi kosztami procesowymi – sąd jest pobłażliwy dla tego, kto pracę traci.
No i na koniec – kiedy w firmie zaczyna się szeptać, że zbliżają się zwolnienia, najlepsi pracownicy sami zaczynają szukać nowego pracodawcy. Skutkiem tego, zostają przede wszystkim ci, którzy słabo oceniają swoje szanse na rynku pracy, ci, którym nie zależy albo ci, którzy nie mogą ryzykować nawet krótkiego pozostawania bez stałych dochodów.
Informacje o zwolnieniach nie wpływają też korzystnie na wizerunek firmy – zwłaszcza, kiedy zbiega się to z wieściami o kłopotach finansowych. Bezwzględnie należy więc zadbać o przemyślane informowanie na ten temat, o spotkania z mediami i przygotowanie jednolitej informacji. Niedopuszczalne jest mówienie czego innego pracownikom i czego innego mediom. Naiwne było by bowiem przekonanie, że osoby zwalniane nie opowiedzą nikomu tego, co usłyszały od swoich kierowników.
Kontrahenci firmy na pewno zwrócą uwagę na informacje o zwolnieniach – będzie to dla nich sygnał o możliwych kłopotów finansowych, a więc również związanych z wypłacalnością, terminowością itp.
Należyta dbałość o zwalnianych pracowników, a co za tym idzie – dobra opinia na rynku pracy – będzie bardzo istotna, kiedy złe czasy miną i firma będzie chciała znów zatrudniać nowe osoby. To aspekt redukcji zatrudnienia, o którym rzadko kiedy się myśli.
Reasumując, nie warto sięgać do redukcji zatrudnienia od razu, ale najpóźniej jak tylko się da i to raczej wtedy, kiedy jest ona konsekwencją dobrze przemyślanej restrukturyzacji, niż gdy jest bezpośrednio wymuszona przez widmo bankructwa. W każdym jednak przypadku warto zadbać o zwalnianych pracowników. Jest to nie tylko wyraz społecznej odpowiedzialności firmy, ale również – wbrew pozorom – dbałości o jej ekonomiczny interes. Świadomy menedżer to ten, który planuje nie tylko do jutra, nie tylko do następnego miesiąca i roku, ale do następnych 3, 5, 10 lat, wie i widzi, jakie mechanizmy rządzą gospodarką i potrafi je analizować nie tylko pod kątem wskaźników ujętych w tabele, ale również jako funkcjonowanie żywego organizmu. Mało tego, potrafi wiedzę tę i doświadczenie wykorzystać dla dobra firmy, mając równocześnie na względzie ludzi.
Katarzyna Krawczyk-Szczepanek
Wykorzystano książkę: Agnieszka Flis, Marek Mos, Andrzej Zacharzewski „Outplacement. Program ułatwiania zmiany pracy dla zwalnianych pracowników”, Akade, Kraków, 2002.