Posts Tagged ‘praca za granicą’

Work Express na Forum Pracy, Biznesu i Kultury w Łodzi

15 i 16 października, pod patronatem Ambasady Francji w Polsce, odbyło się w Łodzi Forum Pracy, Biznesu i Kultury. To pierwsze takie wydarzenie, którego organizatorem była Alliance Française, łódzka Manufaktura oraz Polska Izba Przemysłowo-Handlowa we Francji.

Work Express był Partnerem Głównym Forum. Na miejsce wydarzenia organizatorzy wybrali łódzką Manufakturę. Celem było stworzenie płaszczyzny wymiany kontaktów pomiędzy pracodawcami regionu a studentami, absolwentami uczelni wyższych oraz osobami poszukującymi pracy. Wystąpieniom towarzyszyły liczne wydarzenia kulturalne.

Wystąpienia przedstawicieli naszej agencji koncentrowały się na praktycznych zagadnieniach, związanych z zatrudnieniem w krajach Unii. Przez dwa dni reprezentowali nas Marcin Bryła, Magda Kwiecień, Karolina Sowa i Wiola Jankowska. W piątek Michał Soja wziął udział w dyskusji: „Pracodawca zagraniczny; zrozumieć znaczy polubić. Różnice kulturowe” a Marcin był uczestnikiem panelu: „Jak zrobić karierę w Łodzi i regionie”. W sobotę Michał i Wiola zaprezentowali oficjalnie naszą Agencję oraz poprowadzili prezentacje „W jakich zawodach możesz dziś legalnie pracować we Francji i Belgii?”

Forum zostało zaplanowane jako impreza cykliczna, która ma pomóc pracodawcom w znalezieniu pracowników, stażystów i praktykantów odpowiadających potrzebom kadrowym.

Serdecznie zapraszamy na kolejne edycje!

, , , , , ,

Brak komentarzy


Pierwsza pomoc? To prostsze niż myslisz!

Co jest najczęściej zaniedbywanym, a nakazanym przez prawo, obowiązkiem w Polsce? Zaniedbywanym, oznacza w tym przypadku, że nawet osoby chcące go wypełnić jak najlepiej, najczęściej nie mają wystarczających umiejętności i w efekcie – zamiast pomóc – szkodzą. Z drugiej strony, jeśli nie podejmą takiej próby, grozi im odpowiedzialność karna. Sytuacja jak u Kafki, a mowa o udzielaniu pierwszej pomocy. Tej wiedzy brak większości Polaków.

Kursy pierwszej pomocy są u nas coraz bardziej popularne, jednak ciągle zbyt mało osób bierze w nich udział. Dla wielu uczestników, są one dokuczliwą koniecznością, którą trzeba „odfajkować” na polecenie pracodawcy. Tymczasem udzielenie pierwszej pomocy jest w Polsce regulowanym prawnie obowiązkiem a za jej zaniechanie grożą sankcje karne. Umiejętność przywracania akcji krążeniowo-oddechowej jest szczególnie ważna dla osób, które zawodowo zajmują się opieką nad osobami starszymi lub chorymi. Dlatego Work Express zorganizował cykl szkoleń z pierwszej pomocy dla opiekunów osób starszych, delegowanych do pracy w Niemczech.

Pierwsze zajęcia odbyły się w czwartek 12 sierpnia, w nowym biurze Rekrutacji Zagranicznych przy ulicy Mickiewicza 13 w Katowicach. Obok najważniejszego punktu, czyli ćwiczeń z resuscytacji krążeniowo-oddechowej, prowadzący szkolenie, dyplomowany ratownik medyczny, poruszał również takie tematy jak: najczęściej występujące rany i urazy u osób w wieku podeszłym, choroby wieku starczego i ich wpływ na stan zagrożenia zdrowia i życia czy zapobiegania wypadkom w czasie opieki nad ludźmi w podeszłym wieku.

– Celem szkolenia było poszerzanie wiedzy i umiejętności praktycznych w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Zaczęliśmy od najprostszych i równocześnie najważniejszych czynności, jak np. udrożnienie górnych dróg oddechowych. Umiejętności te są bardzo ważne, ponieważ w zeszłym roku aż 11% osób zmarło tylko dlatego, że nikt nie udrożnił im dróg oddechowych. Wystarczą naprawdę minimalne umiejętności, żeby móc uratować komuś życie – mówi instruktor.

Szkolenie zrealizowane dla opiekunek osób starszych ma szczególny charakter. Po 65 roku życia występują specyficzne schorzenia, typowe dla wieku starczego, a zmiany w organizmie powodują, że stan zagrożenia życia może występować częściej. Pracując z osobami w podeszłym wieku, istnieje większe prawdopodobieństwo, że taka sytuacja się zdarzy. Potwierdzają to uczestniczki kursu – opiekunki zatrudnione przez Work Express:

– Nigdy wcześniej nie miałam okazji wzięcia udziału w kursie pierwszej pomocy. Takie szkolenia są potrzebne, żeby móc pomóc w razie jakiegoś nieszczęścia. Jest to szczególnie ważne przy opiece nad osobami starszymi, które są bardziej narażone na upadki i urazy. Zdecydowałam się na udział w tym kursie, bo ta wiedza mi się przyda, będę wiedziała jak zachować się w sytuacji zagrożenia – mówi pani Krystyna Tyrańska z Mikołowa.

Kurs zorganizowany przez Work Express był skoncentrowany przede wszystkim na udzielaniu pomocy osobom starszym, co pozwoliło na przeprowadzenie go podczas jednego dnia. Tego typu szkolenia trzeba jednak powtarzać co 2 lata. – Jakiś czas temu miałam szkolenie z zakresu BHP, brałam też udział w tak zwanych ulicznych kursach pierwszej pomocy. Uważam, że najważniejsza jest praktyka, to trening czyni mistrza, dlatego najlepiej, żeby te umiejętności ćwiczyć systematycznie. Nigdy nie znalazłam się w sytuacji, w której byłabym zmuszona udzielić pierwszej pomocy, ale jeśli się to zdarzy, będę wiedziała jak się zachować. Jestem osobą odpowiedzialną i wiem, że w mojej pracy ważna jest umiejętność udzielenia pierwszej pomocy. Już jutro wyjeżdżam pierwszy raz do Niemiec z firmą Work Express i cieszę się, że mogłam wziąć udział w tym kursie – mówi pani Ilona z Katowic.

Kurs nauczył Opiekunki nie tylko umiejętności praktycznych, ale też uświadomił im, w jakiej sytuacji należy udzielić pierwszej pomocy i jakie są granice, których przekraczać nie należy. Instruktor zwrócił między innymi uwagę na specyfikę udzielania pierwszej pomocy osobom dotkniętym osteoporozą. Ich kości są znacznie kruchsze, toteż przywracanie oddechu i akcji serca jest obciążone dodatkowym ryzykiem, jednak nie należy go wyolbrzymiać, kiedy zagrożone jest czyjeś życie.

Panie uczestniczące w szkoleniu otrzymały materiały edukacyjne, wypełniły test, który sprawdził ich umiejętności, nabyte podczas kursu, każda z nich otrzymała również zaświadczenie o ukończeniu szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Prowadzący zajęcia ocenił wyniki testu w tej grupie jako ponadprzeciętne. – Przeszkoliłem w tym zakresie setki osób i wiem, kto przychodzi z przymusu a kto chce nauczyć się ratować życie. To przecież umiejętność, która może się przydać każdemu, praktycznie w każdej chwili. Widać było, że uczestniczki szkolenia mają mocną motywację, żeby nauczyć się i zapamiętać jak najwięcej.

Jednym z najciekawszych momentów zajęć była nauka obsługi defibrylatora, czyli aparatu do przywracania akcji serca przy pomocy elektrowstrząsu. Urządzenie o tej groźnej nazwie mieści się w torbie o rozmiarach segregatora i wymaga właściwie tylko włączenia, przyklejenia dwóch elektrod i naciśnięcia przycisku, po usłyszeniu informacji, że można to zrobić. Trzeba jednak te czynności przećwiczyć, zanim będą potrzebne.- Nieprzeszkolone osoby często ulegają panice i nie robią nic, bo nie wiedzą, czy nie zaszkodzą nieprzytomnemu człowiekowi. Tymczasem w pierwszej minucie po zatrzymaniu akcji serca defibrylacja ratuje życie 90% poszkodowanych, w piątej w 50%, a w siódmej – 30%. Z każdą kolejną minutą to prawdopodobieństwo gwałtownie maleje. Właśnie dlatego liczy się szybkość reakcji a aparat od momentu włączenia „podpowiada” użytkownikowi, co i kiedy zrobić.

Warto przypomnieć, że taki sprzęt coraz częściej jest na wyposażeniu wielu instytucji użyteczności publicznej oraz nieruchomości komercyjnych, jak np. centra handlowe i obiekty sportowe, dlatego powinien się nim umieć posłużyć każdy dorosły człowiek.

, , , , , , , , ,

1 komentarz


Kierunek: Belgia

W maju 2009 Belgia otworzyła rynek pracy dla nowych państw Unii Europejskiej. To oznacza, że Polacy, którzy przebywają w Belgii, mogą legalnie pracować we wszystkich zawodach, nie tylko tych określanych mianem deficytowych. Otwarcie rynku pracy oznacza, że nasi rodacy nie potrzebują już pozwoleń na pracę. Znika też wiele przeszkód prawnych i urzędowych, jak chociażby te wiążące się z uzyskaniem koniecznych dokumentów. Jak wypada podsumowanie tych 12 miesięcy dla pracowników z naszego kraju?

Miniony rok przyniósł spadek liczby ofert pracy oraz wzrost wymagań Pracodawców. Belgijscy przedsiębiorcy szukają obecnie specjalistów z doświadczeniem, posługujących się przynajmniej językiem francuskim w stopniu komunikatywnym. Ten język nie jest jednak popularny wśród Polaków, a znalezienie osoby posługującej się flamandzkim, graniczy z cudem. To główna przyczyna, dla której nasi rodacy ciągle przegrywają na rynku pracy. Znajomość języka francuskiego jest po prostu niezbędna u fachowca, zwłaszcza w Walonii, która jest francuskojęzyczna. We Flandrii natomiast (północny region Belgii) – ponieważ trudno oczekiwać znajomości flamandzkiego – pomocny może okazać się język niemiecki, bądź angielski. Wszystkim rozważającym wyjazdy zarobkowe do Belgii, radzimy więc jak najwcześniej zapisać się na kurs francuskiego lub niemieckiego.

Jakie są perspektywy na kolejny rok? Według Flamandzkiej Konfederacji Budownictwa, w 2010 rząd belgijski planuje inwestycje na łączną kwotę 3,2 miliardów euro a budżet na budowę budynków szkolnych to 250 milionów euro. Kwota 3,2 miliardów euro zostanie wykorzystana głównie w drodze zamówień, a nie w wyniku współpracy sektora prywatnego i publicznego. To oznacza, że środki na te inwestycje te będą „dostępne” dla małych i średnich przedsiębiorstw. To najlepiej ilustruje potencjał zatrudnienia tego sektora.

W Polsce z kolei, niestabilna, mimo dobrych prognoz, sytuacja na rynku pracy oraz kurs euro w ostatnich tygodniach, znów sprawiają, że wielu Polaków bardzo poważnie rozważa perspektywę wyjazdów zarobkowych do Belgii. Największe szanse mają rzecz jasna ci, którzy wcześniej zdobyli doświadczenie na tamtejszym rynku pracy i mogą przedstawić dobre referencje poprzednich pracodawców.

Polacy mają na tutejszym rynku pracy bardzo dobrą opinię pracowników sumiennych i skoncentrowanych na swoich zadaniach. Wprawdzie ciągle jeszcze zdarzają się osobnicy, których awanturnictwo i problemy z alkoholem psują dobry wizerunek pracowników z Polski, jednak można przyjąć, że skala tych zjawisk maleje z każdym rokiem. Coraz większą rolę bowiem odgrywają rekomendacje poprzednich Pracodawców.

Trzeba pamiętać, że „polski hydraulik” znacząco podniósł poprzeczkę w okresie ostatnich 3 lat. Rodzime „złote rączki” nie będą miały na belgijskim rynku pracy tak łatwego zadania, jak ich poprzednicy, zatrudniani na francuskich budowach w ubiegłych latach. Obecnie, największe szanse mają przede wszystkim fachowcy wyspecjalizowani w konkretnych dziedzinach. Ich kwalifikacje najczęściej powinny być potwierdzone stosownymi dokumentami. Rzecz jasna przełożenie ich na francuski przez tłumacza przysięgłego jest w gestii każdego poszukującego pracy fachowca.

Belgijscy pracodawcy najczęściej zatrudniają Polaków, kiedy na dane stanowisko nie mogą zrekrutować obywatela belgijskiego, który chciałby wykonywać daną pracę. Większość tych ofert pracy to praca fizyczna w branży budowlanej lub ogrodnictwie oraz jako pomoce domowe. Analizy wskazują, że belgijski sektor budowlany potrzebuje co roku 12 000 nowych pracowników. Jeśli więc zgodzimy się, że każde miejsce pracy w budownictwie generuje kilka nowych w sektorach z nim współpracujących: u projektantów, dostawców i producentów, widzimy, że belgijski rynek pracy jest dla Polaków bardzo obiecujący.

Najwięcej rodaków pracuje jako murarze, posadzkarze, betoniarze, budowniczy rusztowań, robotnicy drogowi (w br. 100 milionów euro będzie przeznaczone na ulepszenie niebezpiecznych odcinków komunikacji miejskiej), cieśle, stolarze, sztukatorzy, dekarze, elektrycy, instalatorzy ogrzewania centralnego i hydraulicy.

Nową specjalnością, w której odnajdują się polscy „budowlańcy” jest montaż urządzeń fotowoltaicznych. Rynek energii odnawialnych w Europie przeżywał do niedawna rozkwit dzięki dofinansowaniu tego typu inwestycji w większości krajów „starej piętnastki”. Do tej pory zresztą – mimo obcinania subwencji na ten cel – branża rozwija się, choć tempo wzrostu jest nieco mniejsze.

Chętnych do pracy w Belgii w opisanych wyżej specjalnościach zapraszamy na www.workexpress.pl

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Praca w Niemczech – expressowo i legalnie

Na rynku niemieckim praca w domach prywatnych jako pomoc domowa i opiekunka osób starszych cieszy się ogromnym powodzeniem. Około 100 000 polskich kobiet od 25. do 60. roku życia, z doświadczeniem w opiece, często komunikatywną, dobrą aż do biegłej znajomością języka niemieckiego, pracuje tak z uznaniem od wielu lat.

W dobie rosnącego bezrobocia również rynek niemiecki postanawia bliżej przyglądać się Polakom wyjeżdżającym i pracującym w Niemczech. Pytanie nie brzmi już: czy ktoś pracuje „na czarno” (bo sankcje są bardzo poważne – dla przypomnienia: 5 000 euro + ewentualna deportacja dla pracownika i do 500 000 euro dla osoby zatrudniającej „na czarno”), ale czy „legalnie” na pewno oznacza legalnie?

Oto szereg kryteriów, jakimi należy się kierować, wyjeżdżając z agencją pracy:

1. Sprawdź, czy agencja posiada właściwe i aktualne certyfikaty.

2. Pod żadnym warunkiem nie płać agencji za pracę – pobieranie za to opłat jest karalne

3. Agencja pracy powinna zatrudniać na umowę o pracę!

  • To ważne: nie umowę zlecenie, nie umowę o dzieło, czy też własną działalność gospodarczą. To ostatnie zresztą, wyrokiem Sądu Okręgowego w Monachium z dnia 04.11.2008 r. uznane zostało za nielegalne, jako że samozatrudniająca się opiekunka w domu prywatnym uzależniona jest de facto od tegoż pracodawcy, co jednoznacznie wskazuje na stosunek pracy, dla którego konieczna jest umowa o pracę!

4. Agencja pracy musi zapewniać potwierdzony przez ZUS dokument E101.

  • To jedyny dokument stwierdzający legalność pobytu i pracy u konkretnej rodziny – wymagany i kontrolowany przez Urząd Celny oraz Urząd Skarbowy w Niemczech. Ostrzegamy, że nie chodzi o turystyczną ani lepszą wersję tego dokumentu, jaką proponują niektóre agencje. Dokument E101 jest tylko jeden!

5. Godziwe wynagrodzenie – Work Express gwarantuje warunki finansowe miedzy 800-1100 euro netto, czyli „na czysto” lub inaczej – „na rękę”.

6. Kwota brutto, od której agencja pracy odprowadza składki do ZUS-u.

  • Co mówi prawo? Otóż: składki ubezpieczeniowe za pracownika kierowanego do pracy poza granicami kraju muszą być odprowadzane od minimum średniej krajowej. Kwota ta to w tej chwili około 3200 zł brutto. Niestety w większości agencji są one odprowadzane od minimalnego krajowego wynagrodzenia brutto tj. 1276,00 zł. Skutki? Najniższa emerytura, najniższa podstawa do wyliczenia chorobowego oraz wynagrodzenia za czas urlopu.

7. Upominaj się o „paski wynagrodzeń”. (W Work Express otrzymujesz je co miesiąc).

8. Upomnij się o Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego – EKUZ, która daje Ci takie same prawa do opieki zdrowotnej, jak obywatelowi kraju Unii Europejskiej, w którym się znajdujesz.

9. Pamiętaj, że prawo pracy wymaga, by osoba wyjeżdżająca, każdorazowo przed wyjazdem udała się na wstępne badania lekarskie do lekarza medycyny pracy.

  • Może to być troszkę uciążliwe, ale w razie choroby, czy wypadku przy pracy, pozwala otrzymać stosowne odszkodowanie. Poniesienie kosztu tych badań to obowiązek każdego pracodawcy.

Z perspektywy opiekunki

Wbrew pozorom ustalenie powyższych faktów nie jest takie łatwe. „Firmy bronią się przed informowaniem kandydatów i pracowników o zasadach, na jakich mają wyjeżdżać albo robią to bardzo zawile, często nie poruszając najistotniejszych kwestii” – opowiada o swoich doświadczeniach z innymi agencjami, pracownik Work Expressu od 2008 roku, Alina Stępień. W Work Express nie ma z tym żadnego problemu – pełną informację otrzymuje się już przy pierwszym kontakcie telefonicznym. Co więcej – „wszelkie formalności, których ogrom zwykle przeraża potencjalnych pracowników, zostają w sposób szybki i bezproblemowy załatwione” – komentuje Jolanta Syrek, opiekunka Work Expressu od stycznia 2009 roku.

„Po 2 tygodniach od pierwszego kontaktu dostałam ofertę pracy, z której jestem bardzo zadowolona. Profesjonalizm personelu oraz jego sprawność działania, błyskawiczna wręcz, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Jestem spokojna o formalności i odprowadzanie za mnie składek, nie martwię się o przyszłość na emeryturze czy rencie. Dodatkowo, ubezpieczenie poza granicami Polski daje mi poczucie spokoju – dzięki karcie EKUZ mogłam skorzystać z porady lekarza w Niemczech bez obawy, że będę zmuszona pokryć koszty leczenia lub nie zostanę przyjęta: – dodaje Jolanta.

A co liczy się poza formalnościami? Doświadczeni rekruterzy i koordynatorzy, rzetelny dział kadr i księgowości. „Od początku współpracy, do momentu powrotu do Polski wiem, że otoczona jestem kompleksową opieką” – zaznacza stanowczo Syrek.

Jak powinna wyglądać współpraca agencji z pracownikiem

1. Rekruterzy są obecni we wszystkich czynnościach prowadzących aż do wyjazdu.

2. Po dotarciu na miejsce pracy opiekę nad pracownikami przejmują koordynatorzy, którzy, dostępni 7 dni w tygodniu, 24 h na dobę, pomagają i doradzają we wszystkich ważnych kwestiach.

Jak to wygląda w Work Express? Telefony w biurze na Stawowej dzwonią nie tylko wtedy, gdy potrzebne są wsparcie i rada koordynatora ale też wtedy, kiedy opiekunki chcą za nie… podziękować. „Oprócz numeru rodziny w Polsce to mój drugi najważniejszy numer telefonu, który zawsze mam przy sobie” – dodaje na zakończenie Syrek.


, , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Praca we Francji – historia prawdziwa

Z każdej strony dochodzą nas wiadomości o kryzysie, tymczasem francuski rynek pracy nadal ma sporo do zaoferowania polskim specjalistom branży budowlanej, a ich stawki trzymają się cały czas na tym samym poziomie. Work Express, delegujący tam polskich budowlańców od 2005 roku, planuje w najbliższym czasie otwarcie kilku nowych projektów, przy których zatrudnienie znajdą głównie cieśle, zbrojarze, operatorzy maszyn budowlanych, elektrycy, hydraulicy i spawacze wszystkich specjalizacji. Ich zarobki będą wynosiły od 1,5 tys do 2,5 tys. euro netto miesięcznie.

W delegowaniu do Francji polskich pracowników Work Express może pochwalić się sporym doświadczeniem. Od kilku lat z powodzeniem wysyła tam wykwalifikowanych polskich pracowników fizycznych. Zyskują na tym dwie strony: pracownicy, wracający ze pokaźną kwotą zarobionych pieniędzy, oraz francuscy inwestorzy, którzy wręcz zabiegają o Polaków na swoich budowach.

Pan Andrzej z Bierunia już dwukrotnie wyjeżdżał do pracy, którą zaoferowała mu firma Work Express. Z obu wyjazdów jest bardzo zadowolony i z entuzjazmem o nich opowiada. Po raz pierwszy do Francji wyjechał w 2007 roku, po raz drugi w 2008. Za każdym razem przebywał tam 4 miesiące – jest emerytowanym górnikiem, dlatego też więcej pracować nie mógł (nie pozwala na to polskie prawo). Nasz rozmówca ma kilka zawodów, w tym ślusarz i górnik-cieśla. Ma też tytuł mistrza – cieśli budowlanego. Z pobytu we Francji jest bardzo zadowolony, a najlepiej wspomina opiekę koordynatora: „Cały czas byliśmy w kontakcie z dwujęzycznym koordynatorem Work Express. Wcześniej pracowałem dla pewnej firmy z Wrocławia. Wtedy również byliśmy pod opieką koordynatora, ale właściwie nie mieliśmy z nim styczności – mieszkał ponad 100 km od nas, a na telefony odpowiadał, kiedy chciał. Tymczasem taka pomoc jest niezbędna, bo Francuzi generalnie słabo znają języki obce. Nasz opiekun pomógł nam załatwić wszystkie ważne sprawy. Nawet wtedy, gdy zepsuło nam się auto, mogliśmy liczyć na jego wsparcie. Sam bym sobie nie poradził, bo nie znam francuskiego”.

Work Express, jeszcze przed wydelegowaniem polskich pracowników, stara się skompletować zespół tak, aby przynajmniej jedna na trzy osoby potrafiła mówić po francusku. Podczas swoich pobytów we Francji pan Andrzej pracował przy dwóch projektach: budowie komendy żandarmerii w Lesparre oraz centrum handlowego z multipleksem w Bordeaux. „Zajmowałem się głównie szalunkami i zbrojeniami, ale naszym zadaniem w obu obiektach były też roboty zamykające m.in. stawianie ścian działowych.”

Pracę przy obu projektach wspomina dobrze: „To były normalne dniówki – żadnej pracy ponad siły. Pracę zaczynaliśmy o 8:00, o 12:00 mieliśmy godzinną przerwę na posiłek, a o 17:00 schodziliśmy z budowy. Z dojazdem też nie było problemów. Nasze kwatery były usytuowane tak, że do pracy w Lesparr dojeżdżaliśmy 17, a do Bordeaux 25 km.”

Wszelkie sprawy związane z zakwaterowaniem polskich pracowników załatwiane są przez firmę Work Express jeszcze przed oddelegowaniem z Polski. Pan Andrzej wspomina, że na kwatery pracownicy narzekać nie mogli: „Mieszkaliśmy w małych, ale komfortowych domkach – jakby kempingowych. Na zakupy jeździliśmy do marketów. Każdy kupował jedzenie dla siebi e- nie gotowaliśmy wspólnych posiłków. Kuchnia była w pełni wyposażona, a dodatkowym udogodnieniem była zmywarka. Podczas budowy w Bordeaux nasze domki zamieniliśmy na hotel – wyszło drożej, ale nie musieliśmy się przejmować sprzątaniem i praniem.”

W obawie przed formalnościami i tęsknotą za rodziną wiele osób powstrzymuje się przed wyjazdem do pracy za granicę. Tymczasem, powierzając swoje zatrudnienie agencji doradztwa personalnego, pracownik nie musi martwić się ani o zakwaterowanie, ani o czas pracy, ani o wynagrodzenie. Work Express gwarantuje, że pracownicy będą pracowali i mieszkali w dobrych warunkach i nie zostaną pozostawieni bez pomocy w obcym kraju. „Wiadomo, że do pracy za granicą nie jedzie się ani wypocząć, ani zwiedzać, ani tym bardziej rozwijać swojego życia towarzyskiego. W tygodniu cały czas zajmowała mi praca, w weekendy wychodziłem pochodzić po sklepach albo na ryby (za tę przyjemność trzeba było wnieść drobną opłatę, ale było warto). Przez pierwsze 2,5 miesiąca myślałem tylko o pracy, więc na tęsknotę nie było czasu. Gdy już zaczęło mi brakować domu, mogłem usiąść przed komputerem i porozmawiać z rodziną przez Skype’a. Zarówno w domkach jak i w hotelu mieliśmy dostęp do internetu. Z Polski przywieźliśmy ze sobą antenę satelitarną , więc mogliśmy nawet oglądać polską telewizję. Po przenosinach do Bordeaux ten luksus znikł, ale za to było więcej atrakcji w bezpośrednim sąsiedztwie.”

Nikogo nie trzeba przekonywać, że w takich państwach jak Francja wynagrodzenia dla pracowników znacznie przewyższają polską pensję. Zarobek na francuskim rynku pracy jest bardzo przyzwoity. Szczególnie, jeśli chodzi o pracę w branży budowlanej. Stawki proponowane przez Work Express należą do całkiem wysokich, potwierdza to nasz rozmówca: „Przepracowałem tam 4 miesiące i za pieniądze, które zarobiłem mogłem opłacić córce cały rok studiów. Dodatkowym plusem w mojej sytuacji było to, że WE zapewnił zakwaterowanie”. Dodaje: „Praca we Francji, poza pieniędzmi, dała mi poczucie przydatności. Jak człowiek pracuje, to nie czuje się emerytem. Swoją drogą, nie rozumiem, dlaczego wciąż obowiązuje przepis, że emerytowi nie wolno za granicą pracować dłużej niż 4 miesiące. Skoro jest zdrowie, są chęci i siła to dlaczego z tego nie korzystać?”.

Wielu ludzi, którzy zastanawiają się nad wyjazdem do pracy we Francji, przeraża odległość i droga, którą trzeba pokonać. Nasz rozmówca przekonuje, że nie ma się czego bać: „Pojechaliśmy w czterech dużym samochodem osobowym, a na doświadczonym kierowcy 1000 km wrażenia nie robi. W dodatku zabraliśmy mnóstwo zapasów, żeby jak najmniej wydać na to na miejscu, a pieniądze na paliwo daliśmy wszyscy po równo”.

Work Express stara się skompletować zespoły pracowników tak, aby mogli nie tylko ze sobą pracować, ale także żyć. Będąc setki kilometrów od domu, dobrze jest mieć obok siebie kogoś, z kim można porozmawiać, pożartować i w wolnym czasie zwiedzić Francję. „Ludzie, z którymi wyjechałem do pracy, szybko stworzyli zgrany zespół. Mieliśmy jasno wytyczony cel. Obyło się bez pijaństwa, konfliktów i nieprzespanych nocy. Wiadomo, że jak ktoś nadużyje, to nazajutrz nie ma z niego pożytku w pracy, więc zasady były jasne. Dobrze nam się razem mieszkało i pracowało – a co więcej, zrobiliśmy kawał dobrej roboty.”

Badania wizerunku fachowców z Polski przeprowadzone wśród pracodawców branży budowlanej potwierdzają, że „nasi” są cenieni w całej Europie przede wszystkim za bardzo wysoki poziom kwalifikacji, efektywność i jakość pracy. Dzięki swojej renomie otrzymują z marszu kolejne zlecenia, zwłaszcza, że dali się też poznać jako lojalni pracownicy, a to z kolei, dla każdego pracodawcy, oznacza pewność co do ciągłości projektu. Dla wielu pracowników z Polski z kolei oznacza to życiową szansę na stabilizację materialną i zdobycie doświadczenia zawodowego. Work Express oferuje im tę szansę każdego dnia.

, , ,

6 komentarzy



SetPageWidth