Posts Tagged ‘pracodawca’

Jak pomysłowo szukać pracy?

Tak zwane spowolnienie gospodarcze wyraźnie wpłynęło na rynek pracy zmniejszając zatrudnienie i zmieniając model zarządzania zasobami ludzkimi. Jednakże każdy kryzys niesie ze sobą powiew świeżości i nowych pomysłów. Wygrywają ci, który potrafią w tym zauważyć swoją szansę.

Determinacja młodych ludzi przejawia się coraz częściej w niestandardowych metodach poszukiwania pracy, często wręcz bardzo niestandardowych… Wiadomo, że nie w każdej branży kreatywna aplikacja zaowocuje zatrudnieniem, lecz video CV, prezentacje multimedialne i specjalne strony www nie zaskoczą już nikogo. Dając możliwość lepszej autoprezentacji są coraz częściej wykorzystywane, również w „tradycyjnych” branżach. Tam gdzie liczy się pomysłowość i kreatywność (np. branża reklamowa, media, szeroko pojęty marketing i PR) trzeba przedstawić siebie, jako osobę myślącą „out of the box”, czyli wychodzącą poza ramy standardowych modeli zachowań, działań i schematów. Na szczęście dowodów potwierdzających tezę, iż pomysłowość ludzka nie zna granic nie brakuje. Od zdjęć w obroży, które mają podkreślić wierność i oddanie, (Badania PARP udowadniają, że wciąż są to najbardziej pożądane przez pracodawców w Polsce cechy pracownika) po wystawianie przez kandydatów posiadanych kompetencji na aukcjach internetowych.

Kreatywny Outdoor i odrobina szumu

Naprzeciwko głównego wejścia do siedziby Ogilvy w Cordobie (Argentyna), Laura Holzmann przygotowała niespodziankę – zamówiła u lokalnego artysty grafitti na ścianie, przedstawiające jej autoportret usiłujący wejść przez drzwi do agencji. Obok widniał napis „chcę wejść” oraz adres www. Zdziwienie pracowników Oglivy było tak wielkie, że Laura miała telefon następnego dnia rano. Niestety, po rozmowie kwalifikacyjnej ostatecznie nie otrzymała propozycji pracy.

Radek Gołąb, właściciel Enjoy Group, podsumowuje, iż, „Taka akcja jest dobra żeby zwrócić na siebie uwagę, później na rozmowie kwalifikacyjnej już trzeba polegać na swoim doświadczeniu i wiedzy, bo nikt nie przyjmie do pracy człowieka, który zrobił fajną 1 akcję, ale nie ma wystarczających kompetencji.”

Przykładem z naszego podwórka jest pomysł Łukasza Jakubiaka. Zawiesił on ogromne CV i list motywacyjny przy wejściu do siedziby wymarzonego pracodawcy. Jak sam później komentował; warto było pomarznąć o godzinie piątej rano przy -20 stopniach… „Wielki format” nie wystarczy jednak, aby przekonać pracodawcę. Informacje o szukaniu pracy pojawiają się na billboardach od dawna, nawet plakaty z CV bywają rozlepiane na mieście. Dlatego Łukasz postawił na szum w mediach, dzięki dużemu zainteresowaniu pojawił się m.in. w „Dzień dobry TVN”,a artykuł o nim został opublikowany przez Wirtualną Polskę. To spowodowało, że mógł przebierać w ofertach pracy.

Wykorzystanie portali społecznościowych

Naturalnym miejscem do poszukiwania pracy za pomocą Internetu są portale pracy, jak np. Jobexpress.pl, oraz portale networkingowe jak np. Goldenline i Linkedin a Osób, które szukają wsparcia internautów jest sporo. Prawdopodobnie najbardziej spektakularna próba wykorzystania facebooka w tym celu to odpowiedź na konkurs ogłoszony przez agencję Brainshake.

Szczepan Bentyn, 23-letni absolwent teologii stworzył iście filmowy scenariusz, który wyreżyserował za pomocą social media. Profil na Facebooku „Chcę żeby Szczepan pracował dla Brainshake” zyskał ponad 1237 osób wspierających, które kliknęły „lubię to”, a specjalna strona opisującą jego działania http://www.tajny-plan-zdobycia-posady-w-brainshake.pl/blog/ zawierała szczegółowy plan działań, wypowiedzi i plakaty filmowe ze Szczepanem w roli głównej. Niestety, mimo, że 1237 rekomendacji „dołączonych do CV” robi wrażenie – nie wygrał konkursu,

„Akcje tego typu (angażowanie poparcia społeczności) mogą pomóc w otrzymaniu oferty pracy” – opiniuje Przemysław Komorowski, Community Manager (przemekkomorowski.pl). „Nie sądzę natomiast, aby ktoś otrzymał zatrudnienie tylko dlatego, że poparło go tysiąc osób (chociaż to zależy, jaka praca). Zamiast działań skupiających się na autopromocji, wolałbym zobaczyć akcje, które np. wspierają lokalne inicjatywy, pomagają NGO itp. Bardziej efektywne będzie wykazanie się przez kandydata kreatywnością przy realizacji określonego projektu.”

Linki sponsorowane – proste, tanie i skuteczne

6 dolarów, kilka minut czasu i wymarzona praca na wyciągniecie ręki. Przepis, który zaprezentował Alec Brownstein to praktyczne wykorzystanie narcyzmu. Wykupił linki sponsorowane, targetowane na dyrektorów kreatywnych największych agencji reklamowych. Kiedy więc Gerry Graf (Saatchi&Saatchi), David Droga (Droga5), Tony Granger, Ian Reichenthal i Scott Vitrone (Y&R) wpisywali do wyszukiwarki swoje nazwiska, wyskakiwał im boks z hasłem w stylu: „Hey, Ian Reichenthal. Googling yourself is a lot of fun. Hiring me is fun, too.” i linkiem do strony www.alecbrownstein.com. Po upływie kilku miesięcy został zaproszony na 4 rozmowy, oraz ostatecznie otrzymał 2 oferty pracy. Alec pracuje w Y&R New York a za swój projekt otrzymał już cztery nagrody: Gold Pencil, Silver Pencil, Clio i Young Gun of the Month.

Czy to wystarczy?

W większości przypadków wystarczy dobrze i schludnie zredagowany dokument, ewentualnie wsparty rozmową telefoniczną. Jeżeli obecność w social media kreuje wizerunek kandydata jako osoby aktywnej i posiadającej doświadczenie, również może wpłynąć na decyzje o zatrudnieniu. Headhunterzy przyznają, że wyróżniające się CV przyciąga uwagę i czasem jego właściciel zatrudniany jest od zaraz. Jednak najważniejsza pozostaje rozmowa kwalifikacyjna, gdzie sprawdzona zostaje wiedza i faktyczne umiejętności. Trzeba „odrobić zadanie domowe”, dowiedzieć się możliwie dużo informacji o firmie oraz zaprezentować siebie jako wartościowego pracownika.

więcej na ten temat: http://www.jobexpress.pl/artykul/23/Rozmowa-kwalifikacyjna-porady

Kreatywne CV też powinny być tworzone według reguł

Podstawową zasadą jest niedopuszczenie do przewagi formy nad treścią i zachowanie przejrzystości. „Kreatywność jest jak znajomość języka obcego – pozwala na komunikację, lecz trzeba mieć co komunikować” – należy pokazać, że posiada się kompetencje, które będą przydatne lub wręcz kluczowe dla pracy a dla pracodawcy będą obietnicą zysku. Jeżeli aplikacja jest adresowana np. do wydawcy gier komputerowych – najlepiej wysłać napisaną przez siebie grę, gdy celem jest dział promocji – można zorganizować wydarzenie i zadbać o obecność w mediach. Jeżeli przyszła praca ma dotyczyć obszaru social media – najlepiej „powołać do życia” jakąś ideę, która będzie skupiać wokół siebie społeczność, pozwalając na interakcje umożliwiającą oderwanie się i wywołującą uśmiech.

„Należy dopasować nowatorską formę aplikacji do stanowiska o które się ubiegamy” – komentuje Paweł Książek, Product Manager w znanym wydawnictwie gier komputerowych. „U nas przejdzie aplikacja w formie komiksu lub animacji na pewne stanowiska, ale to specyfika branży, zresztą zbytnie udziwnianie aplikacji też nie za dobrze świadczy o kandydacie”

Ważna jest spójność przekazu i działań, a głównym celem powinno być pokazanie iż posiadamy kluczowe dla pracy umiejętności. Samo zrobienie wrażenia to w takim wypadku za mało, rodzaj i jakość szumu, który wywołają działania kandydata muszą być dopasowanie do profilu pracy, o którą się ubiega.

publikacja za zgodą www.jobexpress.pl

, , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


CV ekstremalne

Nietypowa oferta pracy wymaga też nietypowego podejścia ze strony kandydata. Zasada, którą trzeba tu zastosować jest prosta: złam wszystkie zasady!

Na łamach Gazety Wyborczej można było do niedawna znaleźć niecodzienne ogłoszenie, pod hasłem „Daj się zepsuć“. Było to zaproszenie do konkursu, który miał wyłonić kandydata do bardzo nietypowej pracy. Zwycięzcę wyłoniono niedawno. Do jego obowiązków należeć będzie m.in.: dobrze się bawić, bywać na koncertach, imprezach, w klubach, „odkrywać puls Aglomeracji Śląskiej” i codziennie opisywać swoje wrażenia i obserwacje na blogu. W zamian pracownik otrzymuje siedmiomiesięczną umowę o pracę, służbowe mieszkanie i samochód oraz wynagrodzenie: 4 tysiące złotych miesięcznie brutto. Akcja ma na celu pokazanie oblicza Śląska widzianego oczami osoby, która nigdy wcześniej tu nie mieszkała.

Oryginalność w cenie

Na rynku pojawia się coraz więcej tego typu ogłoszeń, które wymagają od kandydatów zupełnie innego podejścia i przygotowania się do rozmowy kwalifikacyjnej. W ogłoszeniu Tourism Queensland (lokalne Ministerstwo Turystyki w Australii) poszukującego zarządcy wysp w archipelagu wchodzącym w skład Wielkiej Rafy Koralowej nie było wcale niezwykłych wymagań wobec kandydata, jednak o zwycięzcy zdecydował sposób, w jaki zaprezentował się i wyróżnił spośród 36 tysięcy innych on sam, a wcześniej jego aplikacja. Kolejny przykład z Polski: jedna z firm telekomunikacyjnych poszukująca kandydatów do pracy w sprzedaży ogłosiła, że szuka „młodych wilków“. Takie ogłoszenie sugeruje, że chodzi o nietypową rekrutację i nietypowego kandydata, który będzie umiał wyjść poza standardowe myślenie o swojej pracy. Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak podejmować takie nietypowe wyzwania zawodowe.

Zaskoczyć pracodawcę

Ben Southall, który zwyciężył w zorganizowanej przez Tourism Queensland na zasadach konkursu rekrutacji do „Najlepszej pracy świata“ zarabia dziś 25 tys. dolarów australijskich miesięcznie, a jego aplikacja była najbardziej przekonująca spośród 34,684 video-CV* nadesłanych z 200 krajów świata.

Jak przygotować aplikację, która przekona pracodawcę, że jesteśmy podjąć nawet najbardziej szalone wyzwanie zawodowe? Dewiza, którą powinniśmy się kierować w takiej sytuacji brzmi: należy odrzucić wszystkie zasady.

CV w formie krótkiego filmu? Dlaczego nie! Dołączone do aplikacji szalone zdjęcie z wakacji? Jak najbardziej! Oczywiście pod warunkiem, że będzie ono atutem i ciekawie zaprezentuje naszą osobowość.

W tego typu aplikacjach liczy się inwencja. Także z tego powodu kandydat powinien koncentrować się nie tyle na samym CV, co raczej nastawić się na niestandardowy, ciekawy, zaskakujący, może nawet trochę wariacki list motywacyjny. Nietypowy zarówno w formie (np. jako prezentacja power point, albo film), jak i w treści, który jednak jednocześnie będzie dawał pracodawcy informację o nas: dlaczego jesteśmy właściwą osobą na to właśnie stanowisko?

Kandydat do nietypowej pracy powinien więc uruchomić swoją kreatywność, a w dokumentach aplikacyjnych nie koncentrować się na swoim doświadczeniu zawodowym i przebiegu dotychczasowej kariery, ale na predyspozycjach. W przypadku ogłoszenia Gazety Wyborczej trzeba wszak udowodnić, że potrafimy się dobrze bawić.

Absolutnie dyskwalifikujące będzie tu skorzystanie z utartej formułki, typu: „znalazłem Państwa ogłoszenie zamieszczone w dniu…“ List musi być niezwykły pod względem literackim, tryskać energią i pomysłami, otwartością i entuzjazmem.

Warto ryzykować

„Odważni żyją wiecznie, ostrożni nie żyją w ogóle“, ta dewiza sprawdza się także w przypadku ubiegania się o pracę. Szczególnie o pracę nietypową. – To, czego tak naprawę poszukują pracodawcy, niezależnie od rodzaju oferty i stanowiska, to zaangażowanie i motywacja pracownika. To absolutnie kluczowe aspekty, które decydują o przyjęciu danej osoby do pracy. Przeważą nawet jeśli kandydat będzie miał niedostatki w wykształceniu, czy doświadczeniu.

Czy warto zatem np. rezygnować ze stałej pracy, albo przeprowadzać się do innego miasta, czy też podjąć wyzwanie nawet jeśli czujemy, że jest ono dla nas bardzo trudne?

– Z pewnością tak, jeśli praca jest warta ryzyka. W przypadku ogłoszenia Gazety, czy też zarządcy tropikalnych wysp, mówimy o zdobyciu nie tylko dobrego wynagrodzenia, ale też doświadczenia i rozgłosu. Te dwie ostatnie rzeczy mogą okazać się kluczem do rozwoju naszej dalszej kariery zawodowej.

Ben Southall, który pracuje już jako zarządca wysp z pewnością nie żałuje tego, że na dwuminutowym video-CV, które można obejrzeć w internecie, dał z siebie wszystko, a całą prezentację zakończył pewnym siebie stwierdzeniem: „Im your man!“ – jestem tym, kogo szukacie!

5 zasad CV ekstremalnego:
  • Zasada nr 1: Na początek zapomnij o wszystkich zasadach!
  • Zasada nr 2: Zastanów się, czy jesteś TĄ osobą? Czy na pewno masz wymienione w ogłoszeniu cechy, których oczekuje od ciebie pracodawca? Czy naprawdę chcesz zaangażować się i podjąć wyzwanie?
  • Zasada nr 3: Kreatywność na 200%. Żeby się przebić musisz się zaprezentujować. Pokaż swoją osobowość i inwencję. Stwórz list motywacyjny z polotem, nawet z elementem wariactwa.
  • Zasada nr 4: Nie koncentruj się na swoim doświadczeniu zawodowym, ale na predyspozycjach jak pomysłowość, to że w pracy chcesz się też dobrze bawić.
  • Zasada nr 5:  Pisz o tym, w czym jesteś naprawdę dobry! Nie oszukuj w CV, żeby tylko dostać pracę, która wydaje ci się atrakcyjna. Praktyka zweryfikuje jeśli udawałeś kogoś, kim nie jesteś. Aplikuj na takie stanowiska, na których naprawdę czujesz, że możesz się sprawdzić.

Podziękowania dla p.Aleksandry Wierbiłowicz-Bieleckiej za pomoc w zredagowaniu tekstu.

, , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Zmiany na rynku pracy w 2010

Urlop dla świeżo upieczonych ojców, zmiany dotyczące pensji minimalnej oraz zasiłku, a także krótsze urlopy szkoleniowe – to główne reformy rynku pracy wprowadzone z początkiem nowego roku.

Urlop ojcowski

Od początku stycznia mężczyznom zatrudnionym na etat przysługuje tygodniowy urlop rodzicielski. Można go wykorzystać do chwili ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. Wniosek o urlop powinien został złożony co najmniej na siedem dni przed planowanym wypoczynkiem.

Mniej wolnego na szkolenia

W kwietniu wejdzie w życie rozporządzenie, zgodnie z którym urlopy szkoleniowe staną się krótsze. Pracownicy nie będą mogli odmówić udziału w kursie, na które zostaną skierowani, pod warunkiem, że szkolenie związane z wykonywanym zawodem, a pracodawca pokryje koszty i zwróci dni wolne w przypadku uczestniczenia podczas weekendu.

Zmiany pensji i zasiłku

Nowy rok przyniósł wzrost pensji minimalnej. Obecnie wynosi ona 1317 zł, a zatem jest większa o 41 zł. W pierwszym kwartale 2010 r. zwiększy się również zasiłek dla bezrobotnych do 717 zł brutto, lecz w kwietniu jego kwota zostanie ograniczona do 563 zł. Oznacza to, że zasiłek zmniejszy się o 12 zł w porównaniu do roku 2009.

Prawdopodobnie jeszcze w tym roku rozstrzygnięta zostanie również kwestia Święta Trzech Króli. Propozycja ustanowienia nowego dnia niepracującego powinna zostać zaakceptowana przez sejm. Zostałaby ona okupiona rezygnacją z oddawania wolnego za świąteczne soboty.

Michał Puczyński

, , , , , ,

Brak komentarzy


Jak zaplanować szukanie pracy?

Szukanie pracy trzeba podzielić na kilka etapów. Najpierw należy znaleźć odpowiednią ofertę pracy, wysłać do odpowiedniej osoby CV, oraz zgodnie ze stanowiskiem skomponować list motywacyjny. Druga część to rozmowa kwalifikacyjna , na której kandydat musi zaprezentować własną osobę i przekonać pracodawcę, że jest najlepszą osobą do zatrudnienia, bo przecież nie jest jedyny na stanowisko.

Od autoprezentacji i umiejętności zdobytych podczas stażu zawodowego będzie zależeć, czy kandydat podpisze umowę z pracodawcą. Śmiało więc można stwierdzić, że rekrutacja to sztuka, której trzeba się nauczyć, bo najmniejszy błąd może zaważyć na utracie szansy zatrudnienia.

Spośród setek aplikacji rekruterzy wybiorą około piętnastu najlepszych i już tutaj warto zwrócić uwagę na to, ile może pomóc dobrze napisane CV i list motywacyjny. To od niego przecież zależy, czy kandydat zostanie zaproszony na rozmowę rekrutacyjną. Żeby przejść tą trudną drogę, trzeba się trochę napracować. Każdy krok musi być przemyślany i do każdej rozmowy kwalifikacyjnej trzeba się dobrze przygotować.

Trzeba mieć na uwadze, że rekrutacja to selekcja najlepszych, więc warto zastanowić się nad zdobytym doświadczeniem i umiejętnościami. Trzeba dobrze przemyśleć, o jakich cechach należy powiedzieć podczas rozmowy kwalifikacyjnej, żeby zostać zauważonym. Prócz merytorycznego przygotowania do rekrutacji, warto zadbać też o wiedzę praktyczną. Coraz częściej na rozmowach kwalifikacyjnych przeprowadzane są testy z różnych dziedzin, a także rozmowa w języku obcym.

Rekrutacja nie musi być stresującym przeżyciem, jeśli tylko dobrze kandydat się do niej przygotuje. Odpowiednie techniki relaksacyjne i dobre przygotowanie, powinny uczynić rozmowę kwalifikacyjną formalną rozmową, a nie stresującym przeżyciem.

, , , ,

Brak komentarzy


Najłatwiej, ale czy najskuteczniej?

Szukać pracy? Najłatwiej w internecie, jednak podczas poszukiwań trzeba zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Jeśli przeglądamy portale, w których zamieszczane są oferty pracy, musimy najpierw obrać sobie cel, czyli zastanowić się nad tym, jaką pracą chcemy wykonywać, w jakim wymiarze godzin i w jakim mieście, żeby dojazd nie był dla nas kłopotliwy.

Jeśli nie mamy określonego jeszcze celu, to warto zapisać sobie wszystkie stanowiska, na których czulibyśmy się dobrze. Po takiej analizie, możemy śmiało przystąpić do szukania tej najlepszej oferty pracy. Niemal już wszystkie popularne serwisy z pracą posiadają ułatwione wyszukiwanie ogłoszeń w określonym województwie, a nawet mieście.

Jeśli wiemy, w jakim rejonie chcemy podjąć pracę, zawężamy poszukiwania do konkretnych zawodów lub branży, w której chcemy pracować. Wykonanie tych kroków to już połowa sukcesu. Teraz trzeba znaleźć oferty pracy, które nam najbardziej odpowiadają. Każde ogłoszenie należy dokładnie przeczytać, bowiem pracodawca określa jasne wymagania co do przyszłego pracownika.

Na co więc powinniśmy zwrócić uwagę? Przede wszystkim na wymagania, jakie stawia przed nami pracodawca. Często kwalifikacje i umiejętności mogą być ograniczeniem do aplikowania na dane stanowisko. Są to: nieznajomość języka obcego lub brak prawa jazdy. Jednak jeśli wszelkie wymagania są przez nas spełnione, warto sprawdzić, kim jest pracodawca i zaznajomić się ze specyfiką firmy.

Jeśli jego obraz nie budzi podejrzeń, pozostaje nam wysłać CV i list motywacyjny i czekać na odpowiedź ze strony pracodawcy.

Powodzenia!

, , , , ,

Brak komentarzy


Doradztwo personalne – komisja równych szans

W każdej większej firmie są już zatrudniani specjaliści do spraw rekrutacji lub firma korzysta z doradztwa personalnego. Zazwyczaj są to osoby po skończonych studiach na kierunku psychologia z odpowiednimi predyspozycjami do rekrutowania pracowników. Ich zadaniem jest wyłapanie „perełek”, bądź tego jednego, najlepszego spośród dziesiątek kandydatów.

Dzięki specjalistom zajmującym się rekrutacjami, firmy poszukujące pracowników mają pewność, że osoba przyjęta na nowe stanowisko będzie kompetentnym i odpowiedzialnym pracownikiem. Taka usługa nie jest droga, a przynosi wymierne korzyści. Pracodawca płaci za usługę – zyskuje pracownika, który okazuje się być najlepszym w swoim fachu. Jeśli jest najlepszy to znaczy, że firma na nim zarabia.

Z istnienia takiej usługi, jak doradztwo personalne, szczególnie powinni cieszyć się kandydaci starający się o pracę, bowiem nie tylko od doświadczenia, ale też od rozmowy kwalifikacyjnej zależy, czy obejmie dane stanowisko. Dlatego rozmowę kwalifikacyjną powinno się traktować jak egzamin. Tu trzeba przygotować się nie tylko z dziedziny, która kojarzy się z przyszłym stanowiskiem, ale trzeba być również przygotowanym na pytania psychologiczne, nie raz odbiegające od rzeczywistych spraw związanych z przyszłą pracą.

Doradztwo personalne to swoista „komisja równych szans”, tutaj mierzą się najlepsi, i wygrywa ten, który najlepiej zaprezentuje swoje umiejętności. Doradztwo personalne ma za zadanie pomóc obu stronom – zarówno firmom, jak i kandydatom. Pracodawca ma ułatwione zadanie, by przebrnąć przez żmudny proces rekrutacji, gdzie kandydatów zdarza się nawet kilkaset. Kandydaci mogą być pewni, że mają z szansę z innymi, a to czy dostanś pracę zależy tylko od ich autoprezentacji i zdobytych umiejętności.

, , , , ,

Brak komentarzy


Po czym poznasz rzetelną agencję pracy?

Jakie cechy powinna spełniać rzetelna agencja pośrednictwa pracy z perspektywy zatrudniającego i zatrudnianego? Poniżej treściwe zestawienie najważniejszych informacji, które pomogą dokonać właściwego wyboru.

Zatrudniający powinien wiedzieć, że dobra agencja:
  • przeprowadza głębokie badanie potrzeb przyszłego pracodawcy,
  • informuje o zasadach współpracy aby realizacja projektu nie była uciążliwa dla klienta,
  • utrzymuje stały kontakt z klientem i informuje go o przebiegu projektu,
  • preferuje współpracę na zasadzie wyłączności (tylko jedna agencja szuka kandydatów na dane stanowisko),
  • oferuje dwie opcje płatności do wyboru: success fee i standardową płatność w ratach,
  • specjalizuje się w danej branży/branżach lub współpracuje z konsultantami specjalizującymi się w realizacji projektów w danej branży,
  • aktywnie szuka kandydatów (executive search),
  • jest dyskretna,
  • daje gwarancję (tu trzeba jeszcze sprawdzić, na jak długo a także, czy obejmuje replacement, jeśli podczas okresu gwarancji kandydat zrezygnuje z pracy),
  • ma obszerną własną bazę kandydatów,
  • posiada oddziały w kluczowych miastach w Polsce.
Zatrudniany powinien wiedzieć, że dobra agencja:
  • realizuje projekty dla rzetelnych, renomowanych firm,
  • daje dostęp do wielu ciekawych ofert pracy,
  • dba o styl i klasę kontaktu oraz prowadzenia rozmów kwalifikacyjnych, profesjonalny wizerunek konsultantów,
  • dotrzymuje terminów,
  • informuje kandydata na bieżąco o jego statusie w procesie rekrutacji,
  • jest dyskretna.
Czego najczęściej szuka potencjalny pracodawca zlecający wyszukanie pracowników agencji?
  • szybkości działania,
  • niskich kosztów realizacji projektu,
  • dużego wyboru kandydatów rekomendowanych na dane stanowisko,
  • wysokiej jakość kandydatów o niskich oczekiwaniach finansowych,
  • umowy na success fee.
Co jest najważniejsze dla kandydatów, którzy szukają pracy poprzez agencje?
  • dostęp do wielu ofert („jeśli nie uda się w jednym projekcie, to może w innym?”),
  • doradztwo ze strony konsultanta – wsparcie w poszukiwaniu pracy,
  • profesjonalizm konsultanta – sposób prowadzenia rozmowy, terminowość, informowanie o statusie kandydata, udzielanie informacji zwrotnych, wiedza na temat obszaru kompetencji, który poddajemy weryfikacji, wiedza na temat rynku pracy, wiedza na temat danej branży.

Aleksandra Wierbiłowicz-Bielecka

, , , , , , , , , , ,

Brak komentarzy


Pakiet pogrzebowy, implanty i słodka zemsta

Kryzys wyzwala w pracodawcach i pracownikach niezwykle intensywne zachowania twórcze. Zaś w tych zwolnionych- chęć zemsty, nawet w najbardziej niekonwencjonalny sposób.

Kryzys obejmie kolejne 6 do 8 lat

Niezaprzeczalnie trwa kryzys zatrudnienia. Jak informuje Juan Somavia, dyrektor generalny Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), taka sytuacja może się utrzymać przez najbliższe 6 do 8 lat. Zwracając się do przedstawicieli rządów, pracodawców oraz związków zawodowych, obradujących w Genewie, postulował przyjęcie Ogólnoświatowego Paktu Zatrudnienia (powstałego w wyniku konsultacji trójstronnych). Zdaniem Somavii, jest to jedyna realna szansa ratowania miejsc pracy.
– Przywódcy polityczni nie poświęcili wystarczającej uwagi ludzkim i socjalnym skutkom tego przesunięcia w czasie. Dominująca polityka gospodarcza generalnie nie uwzględniała wartości, którymi kieruje się MOP. Przeceniano samoregulacyjne zdolności rynku i nie doceniano roli państwa. Szacunek dla pracy i usług socjalnych uległ dewaluacji – podkreślił Somavia (podaję za portalem Gazeta.pl).

Derekrutacja, żal i chęć zemsty

Zwolnienia w pierwszej kolejności dotknęły pracowników czasowych, słabo wykwalifikowanych, mało „strategicznych” w działalności firmy. Nawet duże koncerny zmuszone były do częściowych redukcji etatów lub propozycji wcześniejszych zwolnień pracowników w wieku przedemerytalnym. Wielu z nich, określanych dziś mianem „grupy 50+”, ma problemy z odnalezieniem się na rynku pracy. Co prawda, ruszają akcje polityki społecznej zorientowane na pomoc zwolnionym i długotrwale bezrobotnym. Dotyczą one głównie poradnictwa zawodowego oraz darmowych szkoleń podnoszących kwalifikacje. I nawet jeśli firmy oferują derekrutowanym działania outplacementowe, a psycholodzy społeczni twierdzą, że zwolnienie to nie koniec świata, pracownik tracący płynność finansową i dotychczasowy rytm życia, czuje zagrożenie i wyobcowanie. Jeżeli dodatkowo zwolnienia przebiegały w atmosferze żalu, gniewu, kłótni, odzyskiwania zaległych grantów drogą sadową, nie będzie nikogo dziwiło pragnienie zemsty zwalnianego na przełożonym.

Wendetta poprzez donos i inne „haczyki” na byłego szefa

W tej materii byli pracownicy wykazują nie lada inwencję. Najpopularniejszą formą szkodzenia byłemu pracodawcy jest bez wątpienia rozpowszechnianie mało pochlebnych opinii o firmie. Eks-pracownicy czynią to bezpośrednio, w kontakcie z klientami pracodawcy lub anonimowo – w Sieci. W Internecie nie brak bowiem miejsc, w których rozwścieczony niesprawiedliwością eks-pracownik, może ocenić byłego szefa (oczywiście wysoce nieprzychylnie), odradzić szukającym pracy ubieganie się o posadę w dotychczasowej firmie zwolnionego, wypowiedzieć się negatywnie o działaniach firmy. Anonimowość Sieci sprzyja wyładowaniu emocjonalnemu pracowników (np. serwis od8do16.pl).

Równie powszechna jest wendetta poprzez donos. Rok 2008 zaowocował wpłynięciem do Państwowej Inspekcji Pracy niemal 34 tysięcy skarg na pracodawców! Najwięcej zażaleń zgłaszali zwolnieni pracownicy. Przekazywane przez nich informacje o nieprawidłowościach zwykle odwoływały się do nieprzestrzegania zasad BHP lub kłopotów z wyegzekwowaniem należnych wynagrodzeń. Dobrym „haczykiem” na byłą firmę jest też donos o nielegalnym oprogramowaniu w przedsiębiorstwie.

Najboleśniejszy cios może zadać firmie zwalniany specjalista

Niejeden bez wahania usuwa z systemu ważne (stworzone lub zgromadzone przez siebie) informacje. Niektórzy bezpardonowo wynoszą z pracy strategiczne bazy danych i kontaktów. W związku tym, w kolejnym miejscu zatrudnienia, nie mają problemu z przejmowaniem klientów poprzedniego pracodawcy. Zdecydowanie większej „kreatywności” wymaga wpisanie nazwiska szefa na listę mailingową lub listę uczestników forum serwisów pornograficznych. Podkradanie firmowego mienia oraz eksploatacja służbowych urządzeń do celów prywatnych również nie należą do rzadkości.

Wydaje się, że ilu zwolnionych w aurze konfliktu i pretensji, tyle pomysłów na zemstę. I choć tak naprawdę nikomu nie przynosi ona wymiernych korzyści, jest stara jak świat, zapisana w kulturze i chyba niemożliwa do wyplenienia.

Kryzys rozbudza kreatywnie?

Pomysłowość może mieć jednak także bardziej pozytywny aspekt. Bezrobotni wykazują skłonność do ciekawych i twórczych rozwiązań w ramach aktywnego poszukiwania pracy. Na pewno uwagę pracodawcy zwróci CV wypisane na ubraniu albo doświadczenie zawodowe i motywacje do podjęcia pracy wyśpiewane w klipie umieszczonym w You Tube. Osobiście słyszałam o pracodawcach, którzy od ręki odrzucają klasyczne, standardowo sporządzone dokumenty aplikacyjne. Wymagają od kandydatów zaskoczenia, informacji i atrakcyjności przekazu oraz nietuzinkowego sprzedania siebie. Jest to jednocześnie pierwszy sprawdzian umiejętności i kreatywności potencjalnego pracownika.

Pracować! Nie siadać!

W dobie kryzysu wielu pracodawców szuka niezawodnej metody mobilizacji pracowników do większej wydajności. W związku ze zmniejszeniem załóg na skutek redukcji oraz konieczności zwiększenia produkcji, a także sprzedaży towarów i usług, oczekuje się od podwładnego przysłowiowej „pracy za dwóch”. I tak na przykład w fabryce Canona pracuje się… na stojąco (wieść podał serwis Gizmodo.com). Prezes Canon Electronics, Hisashi Sakamaki, widzi w usunięciu z firmy miejsc siedzących przyczynek do wzrostu efektywności pracy. Co więcej, twierdzi, że takie posunięcie wytworzy głębsze relacje między pracownikami oraz zacieśni te już powstałe [sic!]. Pracownicy nie mogą więc usiąść i odpocząć, a do tego powinni poruszać się w czasie pracy nie wolniej niż 5 metrów na 3,6 sekundy. Jeżeli nie zachowają tego tempa, włączy się alarm oraz sygnał świetlny informujący wszystkich o niesubordynacji danych osób. Pracowniczą mobilizację wspierają hasła umieszczone na podłodze: „Pośpiesz się! Bez tego firma i świat zginą”. Na razie nie wiadomo, na ile powzięte działania, zachęcające do większej wydajności, sprawdzają się w praktyce. Tajemnicę Poliszynela stanowi fakt, że przykład w firmie Canon nie idzie z góry – prezes z krzesła wszak nie zrezygnował.

Petent = Klient?

Zdecydowanie lepszych metod imają się stołeczne urzędy w Polsce. Cyklicznie organizują konkursy na najlepszy Wydział Obsługi Mieszkańców. Zachętą, mobilizującą urzędników do stawania w szranki, jest nagroda w wysokości 3,5 tysiąca złotych dla każdego pracownika zwycięskiego ośrodka. Ocena pracy powstanie na podstawie specjalnych kontroli przeprowadzonych w wydziałach. Ponadto, warszawiacy będą mogli wyrazić swoje opinie w ankietach. Do konkursu stanęło szesnaście warszawskich urzędów dzielnicowych – podała Gazeta. pl.

Konkurs ma wyplenić nieprofesjonalne zachowania pracowników urzędów w kontakcie z petentami (np. żucie gumy, picie kawy, bagatelizowanie sprawy interesanta podczas rozmowy). Sami urzędnicy zdają sobie sprawę, że instytucje publiczne co prawda nie muszą walczyć o klientów, ale także powinny dbać o swój wizerunek. Z kolei zadowoleni, szybko i skutecznie obsłużeni klienci, nie tworzą kilometrowych kolejek. Dobrą inicjatywą jest nie tylko likwidacja barier architektonicznych budynków urzędów, ale i dokształcanie urzędników tak, aby byli w stanie pomóc każdemu interesantowi. Dlatego też, niektórzy stołeczni urzędnicy znają język migowy, a inni wykazują wiele zrozumienia dla nietypowych potrzeb klientów, szukając dla nich choćby… egzorcysty.

CSR i EB bez granic: Viagra za darmo

Nie tylko urzędnicy zwiększają dozę życzliwości dla klienta w czasie kryzysu. „The New Scientist” donosi, że amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer zaoferował zwolnionym po 1 stycznia 2009 roku… darmowy środek na erekcję. Pobudki, które rzekomo kierują Pfizerem, są dość szlachetne – zakładają bowiem chęć niesienia pomocy bezrobotnym w ciężkich czasach. Jednak, kiedy przyjrzeć się bliżej „ofercie”, dowiemy się, że jest ona skierowana tylko do tych osób, które już wcześniej zażywały leki tej firmy, a po 1 stycznia bieżącego roku zostały zwolnione z pracy. W rezultacie straciły ubezpieczenie zdrowotne i możliwość kontynuacji terapii medykamentami Pfizera. I kiedy już wydawać by się mogło, że oto klasyczny przypadek wdrażania społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR), okazuje się, że darmowa Viagra, jest niczym przysłowiowy kij, który zawsze ma dwa końce. Za dobroczynnością stoi bowiem chęć utrzymania klientów.

Działania Pfizera mają na celu głównie utrzymanie przy sobie klientów, którzy w ramach oszczędności mogą kupować tańsze leki konkurencji. Analitycy rynkowi uważają, że rozdawanie leków za darmo może wzmocnić lojalność klientów do marki Pfizera w czasach kryzysu gospodarczego – komentuje za amerykańską prasą internetowa Gazeta.pl. Troska o sprawność seksualną zderekrutowanych to jedno, a haczyk na klienta – drugie. Swoją drogą, ciekawa to sprawa, gdzie krzyżuje się instynkt samozachowawczy z rynkowym, a na działalności charytatywnej buduje się wieloletnią strategię lojalnościową marki.

Silikonowe bonusy

Pozostając w kręgu medycyny, warto wspomnieć o problemie czeskiej służby zdrowia i jego nietypowym rozwiązaniu. Kłopot tyczy się deficytów kadrowych, szczególnie wśród pielęgniarek. Toteż do umowy o pracę i należnego wynagrodzenia, proponuje się każdej pielęgniarce, darmową operację plastyczną piersi (według informacji portalu RynekZdrowia.pl). Warunkiem koniecznym do uzyskania nietypowego grantu jest podpisane i wypracowanie przez daną pracownicę trzyletniego kontraktu. Praskie media donoszą, że „przynęta” okazała się nadzwyczaj skuteczna: wszystkie stanowiska pielęgniarskie zostały niezwłocznie obsadzone. Bonus jest atrakcyjny ze względu na swą elastyczność. Każda pani może go spożytkować na dowolny zabieg plastyki biustu. Operacjom korekty piersi (kosztującym niemal 2000 euro) poddało się dotychczas dziewięć czeskich pielęgniarek. Dziennik „Lidove Noviny” podał, że kliniki nie ograniczają się jednak do finansowania zabiegów plastycznych, ale również zapewniają pielęgniarkom dopłaty do czynszu i żłobków dla dzieci.

Pogrzeb gratis?

Można by sądzić, że kuszenie klienta środkami usprawniającymi erekcję lub gwarantowanie pracownicom opłaty zabiegów korygujących biust to stosunkowo kontrowersyjne posunięcia biznesowe. Okazuje się jednak, iż propozycje idące o wiele dalej, bo zahaczające wręcz o makabrę, mogą zyskać uznanie… związków zawodowych. Stało się tak we Włoszech, gdzie 829 pracowników firmy Costan, otrzymało tzw. pakiet pogrzebowy. Dziennik „Il Giornale” podał, że suma określająca pakiet „może zostać przekazana rodzinie zmarłego pracownika lub na cel dobroczynny poświęcony jego pamięci”. Szczególnie interesujące jest to, że zapis z nietypowym „bonem pracowniczym” został przez związkowców okrzykniętym jednym z „najlepszych pakietów socjalnych” we Włoszech. Gwaranty socjalne zawierają także dodatki za nadgodziny i pracę w systemie nocnym oraz wsparcie finansowe na rzecz niepełnosprawnych. Costan nie jest jednak pierwszą firmą, która wzięła w swoje ręce problem pracowniczych pochówków.

Jedno z przedsiębiorstw spod Werony już wcześniej zawarło porozumienie z firmą pogrzebową, zapewniające swoim pracownikom oraz członkom ich rodzin pochówek w „okazyjnej” cenie (2449 euro). Koszty obejmują trumnę z modrzewia, druk i rozlepienie klepsydr, kwiaty, zaproszenia na pogrzeb oraz pochówek – uzupełnia Gazeta.pl. Włoska prasa do takich nowin pomocy socjalnej podchodzi dość sarkastycznie. I nie ma się czemu dziwić. Nie są to przecież działania profilaktyczne pracodawców na rzecz zdrowia. Wzbudzają też podejrzenia o „handel” zgonami, co nastręcza nie lada rozterek natury moralnej.

Jak widać, zarówno u pracodawców, jak i u pracowników, poziom kreatywności w kryzysie wzrasta. Nie zawsze jednak w tym najlepszym wydaniu.

Anna Ciepiel

Inspiracji dostarczyły mi artykuły z portalu Gazeta.pl:

Mimo zwolnień, pensje rosną; Jeśli idzie o pensję, rozmiar ma znaczenie
Firmy wolą szczupłych pracowników
Kliniki nęcą pielęgniarki darmowymi operacjami kosmetycznymi
Kuszą pielęgniarki implantami
Prezent od fabryki – bon dla pracownika na własny pogrzeb
Urzędnicy pomogą znaleźć nawet egzorcystę
W Canonie pracują na stojąco
Bezrobotni dostaną viagrę

oraz artykuł z portalu Rynekzdrowia.pl – Czym w Czechach kuszą pielęgniarki? i portal Od8do16.pl.

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

1 komentarz


Jobexpress.pl – nowa jakość wśród portali pracy

Portal pracy jobexpress.pl zaczął działać z początkiem roku 2009 na bardzo konkurencyjnym rynku, na którym jednak wyróżnia się wieloma unikatowymi rozwiązaniami. Jego zasadniczym celem jest dostarczenie pracodawcom najlepszych kandydatów do pracy, a kandydatom – najlepszych ofert pracy.

Wyjątkową cechą portalu jest to, że jest on całkowicie bezpłatny, także dla pracodawców. Dzięki temu, nawet mniejsze firmy mogą nie ponosić dużych kosztów przy zamieszczaniu ofert pracy. Jest to główna zaleta serwisu, w porównaniu z obecnymi liderami rynku. Przedsięwzięcie oferuje ponadto wiele różnorodnych funkcjonalności, które mają szansę zrewolucjonizować i unowocześnić sposób, w jaki poszukuje się pracy i kandydatów na pracowników w internecie. Przyjrzyjmy się tym rozwiązaniom.

Jobexpress.pl dla kandydatów

Przy tworzeniu portalu oparliśmy się na badaniach użytkowników i ich realnych potrzeb. Według badania Gemiusa przeprowadzonego w 2008 roku na losowej grupie aktywnych zawodowo internautów w wieku powyżej 18 lat, najważniejszymi dostrzeganymi przez nich zaletami szukania pracy przez internet są: oszczędność czasu (47% osób wymieniło tę cechę), wygoda przeglądania ofert (46%) oraz ich duża liczba (39%). Ważna dla internautów jest także możliwość otrzymywania na skrzynkę mailową interesujących ofert (25%), jak również aktualność prezentowanych ofert (24%) i zostawienia własnego CV lub profilu (20%). Powyższe wnioski uzupełniło badanie etnograficzne na forach internetowych. Najważniejszymi problemami, z jakimi borykali się internauci szukający pracy, były nieaktualne, powtarzające się oferty, brak odpowiedzi ze strony pracodawcy, niska jakość ofert (pod względem rodzaju oferowanej pracy), a także – brak informacji o proponowanym zakresie wynagrodzenia. Tworząc jobexpress.pl, zakładaliśmy, że u nas te wszystkie problemy znajdą wreszcie swoje rozwiązanie.

Korzystając z jobexpress.pl, internauta oszczędza i czas, i cierpliwość. Aplikować można bowiem na dowolną liczbę ofert, na każdą za pomocą jednego kliknięcia – naciskając na przycisk „aplikuj”. Stawiamy na prostotę obsługi – w tym celu ciągle ulepszamy funkcjonalności, a także przeprowadzamy badania konsumentów, aby usunąć wszelkie przeszkody, które mogą się pojawić przy okazji użytkowania portalu. Chcemy, żeby jego zrozumiałość i łatwość obsługi stała się wzorem dla portali pracy na polskim rynku. Po wysłaniu aplikacji, internauta ma możliwość śledzenia, co się z nią dalej dzieje. Jeśli pracodawca odrzuci lub zaakceptuje kandydata, ten ostatni jest o tym natychmiast powiadamiany. Ponieważ dla pracodawcy akceptacja lub odrzucenie oferty to właściwie jedno kliknięcie, a nie – w przypadku tradycyjnych maili – wysyłanie maila do każdego kandydata z osobna – odpowiedź jest dużo bardziej pewna.

Biorąc z kolei pod uwagę fakt, iż kandydaci cenią sobie „wygodę przeglądania ofert”, kładziemy duży nacisk na intuicyjny podział ofert na kategorie. Staramy się, żeby zaglądając do każdej z kategorii, użytkownik dokładnie wiedział, jakich ofert może się tam spodziewać. Jeśli szukamy pracy na konkretnym stanowisku lub w konkretnej lokalizacji, można skorzystać z dostępnej w serwisie wyszukiwarki.

Dbamy także o aktualność zamieszczanych ofert. Jak również o ich niepowtarzalność. Każda oferta może się pojawić w serwisie tylko raz. Ogłoszenia są akceptowane przez naszych konsultantów, tak więc każda z ofert pracy musi prezentować wysoką jakość merytoryczną oraz być kompletna i wiarygodna. Lwia część ofert jest wprowadzana przez naszych konsultantów telefonicznych – co oszczędza pracodawcom wiele czasu i wysiłku.

Wreszcie, założenie konta skutkuje tym, że pracodawcy mogą przeglądać CV kandydatów, co tym samym zwiększa ich szansę na atrakcyjne zatrudnienie.

Jobexpress.pl dla pracodawców

Dla firm zamieszczających oferty pracy mamy analogiczną ofertę. Tak jak to było zaznaczone już we wstępie, zamieszczanie ofert pracy, jak i wszystkie czynności związane z użytkowaniem portalu, są całkowicie darmowe.

Portal jobexpress.pl udostępnia zarejestrowanym w nich pracodawcom bazę wysokiej jakości CV kandydatów. Można je przeglądać, a także wysyłać wiadomości do osób, które zainteresują pracodawcę.

Oszczędzamy czas pracodawców. Po pierwsze, poprzez mechanizmy pozwalające przeszukiwać bazę CV według różnorodnych kryteriów. Po drugie, poprzez danie im możliwości zarządzania wszystkimi aplikacjami z poziomu swojego konta w serwisie. Pracodawca otrzymuje na swoją skrzynkę mailową powiadomienia o aplikacjach nadesłanych w odpowiedzi na jego ofertę, a potem, korzystając z automatycznych rozwiązań, może oznaczyć je jako rozpatrywane, odpowiedzieć (zaakceptować lub odrzucić) lub też wysłać wiadomości do wybranych kandydatów.

Co niespotykane u konkurencji, portal oferuje każdemu pracodawcy pomoc konsultanta telefonicznego – i to zarówno przy wprowadzaniu ofert, jak i przy późniejszym użytkowaniu serwisu.

Przyszłość portalu

W tym roku portal ma szansę pokazać swoją skuteczność szczególnie w okresie nadchodzącego spowolnienia gospodarczego. Pozwala pracodawcom darmowo zamieszczać oferty pracy, a kandydatom daje dostęp do dużej liczby świeżych ogłoszeń. W przyszłości chcemy zdobyć pozycję jednego z liderów w swojej kategorii, zbierając w jednym miejscu najlepsze oferty i najbardziej atrakcyjnych kandydatów. Chcemy ich przekonać do tego, że korzystanie z jobexpress.pl jest najszybszym, najłatwiejszym i najbardziej skutecznym sposobem poszukiwania pracy oraz pracowników.

Podsumowanie

Naszymi głównymi wartościami są: funkcjonalność i jakość. Funkcjonalność – to prostota obsługi i zapewnienie użytkownikom mechanizmów, które pozwolą im optymalnie przeszukiwać oferty pracy lub CV i zarządzać przebiegiem szukania pracy lub rekrutacji. Stawiamy również na jakość, dążąc do tego, by portal był miejscem, gdzie pojawiają się najlepsze oferty pracy z wszystkich branż – aktualne, niepowtarzalne i o wysokiej wartości merytorycznej. Żeby poznać w praktyce wszystkie zalety portalu pracy jobexpress.pl, najlepiej się po prostu na nim zarejestrować. Wszystkie aktywności czy to kandydata, czy to pracodawcy, związane z użytkowaniem serwisu, są całkowicie bezpłatne.

Agnieszka Wiącek

, , , , , ,

7 komentarzy



SetPageWidth